Orion

#1
Orion

Wiek
Liczy sobie 3 wiosny.




Wygląd

Czarny kolor gości na całym jego ciele, gdzieniegdzie jednak zmieniając barwę na szary. Na pierwszy rzut oka mógłby się wydawać znacznie starszym osobnikiem. Jednak odbarwienia nie były efektem siwienia a jedynie nietypowego umaszczenia. Niebieski kolor oczu krążył po jego rodzinie od dawna, więc nie było to niczym dziwnym, jednak w porównaniu do jego koloru futra wciąż wydawał się nietypowy. Nie miał żadnych blizn, oparzeń, wyrwanego futra ani innych cech charakterystycznych.



Charakter

Trochę cech charakteru można wyciągnąć z jego tonu wypowiedzi – chłodny i rygorystyczny. Nie ma za dużego doświadczenia z innymi osobnikami jego gatunku, toteż podchodzi do nich ze szczególną ostrożnością. Jest cierpliwy, nie podda się przy pierwszej porażce, po jego zachowaniu nie da się nawet wyczuć, że ją poniósł. Potrafi pomóc i wyświadczać przysługi, ale tylko wtedy, kiedy jest pewien, że przyniesie to korzyści również dla niego. Najbardziej wystającą cechą jest jego ciekawość, lubi odkrywać nowe miejsca, interesuje go zachowanie innych zwierząt oraz relacje między nimi. Potrafi spędzić cały dzień, rozmyślając, dlaczego występują różne pory roku, skąd bierze się deszcz i inne „anomalie”. Trudno rozgryźć, co chodzi po jego głowie. Bardzo wątpliwe jest to, żeby się tym z kimkolwiek podzielił.



Historia

Jego dzieciństwo nie było zbyt ciekawe, żadnych pożarów, żadnych wrogich watah, żadnych powodów do zemsty. Prosta rodzina – matka, ojciec, parę rodzeństwa. Rodzice mieli na niego duży wpływ, gdyż spędzał z nimi najwięcej czasu. Natura nie była dla niego łaskawa, urodził się jako najsłabszy z miotu i musiał być pod stałą opieką rodzicielki. Ojciec chłodno patrzył na świat interesując się jedynie przetrwaniem swoim, jak i swojego gatunku i ciężko na to pracował. Matka działała na niego kojąco i to od niej Orion nabrał ciekawości, chęci do okrywania.

Minęło półtora roku, kiedy wreszcie dołączył do swoich braci i sióstr w polowaniach, niestety mając spore zaległości, mógł jedynie patrzeć na próby i sukcesy swojego rodzeństwa, uczonego przez ich ojca. Niedługo po tym jednak udało mu się poczynić duży progres i w końcu dorównać do reszty. Był to czas, kiedy jego rodzina zaczęła się pomniejszać. Potomstwo wreszcie zaczęło opuszczać legowisko rodziców i zaczęło żyć na własną lapę. Orion, widząc to, nie chciał być ostatnim. Niemalże bez słowa odszedł, kiedy jego rodzeństwo skurczyło się do 2 szczeniaków.

Początkowo bardzo żałował własnej decyzji. Przez parę miesięcy niemalże ciągle głodował. Myszy, które znalazł nie wystarczyły, żeby zapełnić jego żołądek. Jednakże doświadczenie, którego nabierał, pozwoliło mu wybrnąć z tej sytuacji i po chwili polował na większe osobniki – zające, kuropatwy. Szczyt dumy osiągnął po upolowanie młodego jelonka. Przez parę kolejnych dni czuł się sielsko, jakby żył pełnią swojego życia. Jednakże niedługo został sprowadzony na ziemię, widząc ciało wilka, w którym rozpoznał własnego brata. Widać było na nim ślady ran ciętych, najpewniej za pomocą wielkich pazurów, oraz ślad po ugryzieniu na jego brzuchu. Ugryzienie było na tyle potężne, że jego wnętrzności wypłynęły na ziemię. Orion tylko raz widział niedźwiedzia na własne oczy, nie miał jednak pojęcia, że są w stanie dokonać tak gigantycznych obrażeń. Wydawały mu się nie agresywnymi zwierzętami, a może po prostu uważały, że był za słaby? W jego sercu narodził się strach, który wzbudził w nim instynkt przetrwania. Wiedział, że musi stać się silniejszy, żeby móc żyć spokojnie.

Którejś nocy, odpoczywając w suchej norze, w której udało mu się upolować lisa, Orion doświadczył bardzo dziwnego snu. Widział gwiazdy, które przybrały kształt wilka i jelenia toczących ze sobą walkę na śmierć i życie. Walka wyglądała na wyrównaną, jednak wilk za pomocą sprytu zastosował bardzo szybki ruch powalając jelenia na ziemię. Figura jelenia zanikła, a drapieżnik zadarł łeb do góry i zawył donośnie. Brzmiało to jak nawoływanie, zaproszenie do siebie. Orion, wiele nie myśląc, przyjął to zaproszenie. Nie wiedział, że przyniesie to ze sobą tak wielkie konsekwencje. Nie wiedział, że gdy się obudzi będzie w zupełnie innym miejscu.

Zastanawiając, co stało się z otoczeniem, znów obudziła się w nim natura odkrywcy. Chciał zobaczyć, co ma do zaoferowania nowa kraina. Najbardziej zdziwiło go zachowanie roślinożerców. Wszystkie potencjalne ofiary panoszyły się po okolicy, jakby nie bojąc się o własne życie. Zupełnie ignorowały jego obecność. Zachowywały się niemal jakby nigdy nie doświadczyły obecności drapieżnika. Dopiero gdy zatapiał w nich kły, budził się w nich instynkt przetrwania. Dopiero wtedy wiedziały, że muszą walczyć o życie, niestety nie wiedząc, że już jest za późno. Orion był zafascynowany tym, co tu się dzieje. Wydawałoby się, że jest on tu jednym z pierwszych mięsożerców, jednak na pewno nie ostatnim. Im więcej dni upływało, tym częściej spotykał inne agresywne gatunki. Ofiary powoli zaczynały się uczyć jak żyć z wrogami. Wiedział na pewno, że zostało mu jeszcze sporo do odkrycia i z pewnością będzie próbował dowiedzieć się jak najwięcej.

Kariera

Samotny wilk > ...



Rodzina

Jego rodzina składała się z 8 członków: matka, ojciec, sześcioro rodzeństwa. Znał jedynie imię matki – Andromeda. Wiedział też, że jeden z jego braci nazywał się Erydan, a jedyna siostra – Kasjopea.






Relacje
Pozytywne
-
Neutralne
-
Negatywne
-

Początkowe rozdysponowanie statystyk:
Atak: 15
Zręczność: 10
Magia: 0

Orion

#2
Statystyki postaci:
Atak: 15
Zręczność: 10
Magia: 0

Posiadane umiejętności: Brak

Wykonane zadania:
Zbieracz - 14.11.15 - 10 PD - link
Event "Klątwa" - 30.04.16 - 15 PD - link
Świeża Krew - 2.05.16 - 10 PD - link
Event "Vis Pacem, Para Bellum" - 13.05.16 - 10 PD - link
Coś na ząb (niedźwiedź - 2 tury) - 08.03.17 - 16 PD - link

Suma punktów doświadczenia:
61 (poziom 0)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron