Nie tędy droga.

#1
Uczestnicy: Lyvarris
Miejsce: Miraż.
Czas: Po spotkaniu z Ziębą w niecce, przed spotkaniem z Thaisis w rzecznych meandrach.
Informacje dodatkowe: Późny wieczór.

Choć Zięba kazała jej kierować się cały czas prosto, Lyv nie mogła sobie pozwolić na zignorowanie małej myszy, która dzielnie przedzierała się przez piaski niecki. Goniąc za gryzoniem coraz bardziej zbaczała z kursu pozostawiając daleko w tyle prośby Opiekunki o niewplątywanie się w kłopoty. Ostatecznie znudzona pościgiem postanowiła rozejrzeć się po okolicy w celu odnalezienia jakiegoś punktu do którego mogła by się odnieść. To jednak nic nie dało, szczególnie, że słońce coraz szybciej zachodziło, a chłód który temu towarzyszył i obcy teren sprawiało, że samiczka odczuwała coraz większy niepokój.
Lyvarris miała wrażenie, że sam w sobie pościg za gryzoniem nie trwał zbyt długo, więc jeśli by teraz zawróciła to jest szansa, że szybko uda się jej uwolnić z tego nieprzyjemnego potrzasku. Choć gdzieś tam w środku tliła się nadzieja, że na ratunek przybędzie stroskana Zięba, to Biała postanowiła nie polegać na tym, tylko zdać się na siebie. Korzystając z okazji zerwała melisy, aloesu i rumianku po czym powoli ruszyła w drogę powrotną.
Obrazek

Nie tędy droga.

#2
Okolica stawała się coraz bardziej znajoma. Była coraz bliżej powrotu do domu, a tego było jej trzeba najbardziej na świecie. No i może jeszcze marzyła o kąpieli. Taaak, kąpiel to było to czego teraz potrzebowała. Złote drobinki drażniły samiczą skórę powodując swędzenie, a to nie było zbyt przyjemne uczucie. Na myśl o zimnym, rzecznym strumieniu samiczka od razu się rozweseliła. Jeszcze nie wiem gdzie jesteś, ale Cię znajdę!

/zt.
Obrazek

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron