Aloes!

#1
Uczestnicy: Cis
Miejsce: Miraż.
Czas: Przeszłość. Po wizycie w Wysokich trawach.

Palące słońce nie odpuszczało ani na moment, spacerowała po piasku przeklinając moment w którym zdecydowała się na taką podróż. Co ją podkusiło wybierać się w okolicę zewsząd ogarnięte gorącem? Zimna nie lubiła, to fakt, ale gorąco znosiła jeszcze gorzej. Z jęzorem na wierzchu próbowała najzwyczajniej w świecie przeżyć. Mętne spojrzenie przeczesywało teren i wtedy Cis dostrzegła to! Drzewo, a nawet drzewa. Duże, wręcz wielkie, liściaste, gotowe skryć przed promieniami słońca. Nie zastanawiając się długo ruszyła w kierunku schronienia, lecz im bliżej była tym bardziej docierała do niej rzeczywistość. Tam nic nie było, nic poza kilkoma kępkami roślin. Cóż za rozczarowanie. Samica splunęła w bok, warcząc pod nosem. Język już prawie zwisał do ziemi, łapy ledwo utrzymywały ciało, a wody jak nie było tak nie ma. Szczęściem w nieszczęściu był aloes. Skubany, miał w sobie tyle miąższu, że Cis najchętniej zjadłaby go cały nawet z kolcami. W dobrym momencie się jednak opamiętała zachowując trochę rośliny na później. Wraz z aloesem, Bura zerwała melisę i rumianek. Teraz najwyższa pora wyjść z tego przeklętego mirażu!

Aloes!

#2
Po uzupełnieniu ziół nie wahała się ani moment. Najlepiej i najszybciej będzie wrócić drogą, którą tu trafiła. Gwałtownie się odwracając ruszyła, zostawiając za sobą słońce, gorący piasek i wszystko inne co niósł za sobą miraż. Jej myśli krążyły wokół chłodnej kąpieli, wody otulającej jej ciało i zimnego wiatru. O tak, tym razem łaknęła zimna, może nie skrajnego mrozu, ale chociaż przyjemnego zefirku, który choć na moment da waderze trochę ulgi. Teraz jednak nie czas na tonięcie w marzeniach, teraz czas na przyspieszenie kroku i ucieczkę. Prędko!

/zt.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron