Wśród mokradeł

#11
Maelvius - warte zapamiętania. Teraz jednak Cis nie miała czasu na rozczulanie się w kwestii imienia wilka. Była głodna, bardzo głodna i spragniona zabawy. Uwielbiała moment w którym polowanie zamieniało się w prawdziwą walkę o przetrwanie. Wszechobecna krew, ryk pełen bólu, błędne spojrzenie szukające ostatniej deski ratunku. To było to co Bura kochała, uwielbiała czuć się jak Pan i Władca, uwielbiała decydować, kiedy nadejdzie moment śmierci. Każda blizna na jej ciele miała swoją historię, historię, która często przypomina jej o zwycięskich potyczkach napawając dumą. Tak samo było teraz, Cis czekała na cios jelenia, czekała na ten paraliżujący ból, który doda jej kopa do dalszej walki. Czując dreszcze przebiegające po cielsku z pełną mocą ruszyła na rogacza, rzucając się mu do gardła.

/ Cis używa umiejętności Poświęcenie.

Wśród mokradeł

#12
Maelvius odnosił nieprzyjemne wrażenie, że czuje się coraz gorzej. Do piekącego bólu tylnej łapy dołączyły obolałe mięśnie. Czyżby pamiątka po ostatnim sparingu? A może źle działała na niego nieustanna wędrówka po krainie? Tak, czy owak, zdecydowanie nadchodził czas, gdy powinien wziąć się wreszcie za siebie. Odszukać zioła, które pomogą mu wyleczyć dokuczliwe dolegliwości. W końcu był medykiem. Lecz, to później. Teraz należało upolować tego jelenia i napełnić pusty żołądek.
Widząc, jak roślinożerca pędzi w jego stronę, spiął mięśnie, przygotowując się do skoku, lecz powstrzymał się, widząc, jak Cis rzuca się do jego gardła. Ruszył z miejsca, zataczając wokół łowcy i jego ofiary coraz ciaśniejsze kręgi. Początkowo rozglądał się za miejscem, gdzie mógłby uderzyć nie przeszkadzając przy tym zbytnio samicy, lecz w chwilę później zmienił zdanie. Na wargach samca zatańczył lekki uśmieszek, gdy ten uwolnił zgromadzoną w jego ciele energię.
Ptaki, do tej pory przesiadujące w koronach wyschniętych drzew, zerwały się do lotu i zaczęły krążyć nad głową samca. Ten zerknął na nie, wciąż szczerząc zęby w lekkim uśmiechu, po czym wskazał nosem na samotnego jelenia.
- Zabić - rozkazał, posyłając tym samym przeciwko swej ofierze stado zniewolonych przez magię ptaków. Sam natomiast wrócił do zataczania kręgów, zbliżając się stopniowo do roślinożercy.

//Maelvius używa umiejętności Zew natury

Wśród mokradeł

#13
Atak Cis
Użycie umiejętności Poświęcenie.
Cis zadaje 20 punktów obrażeń.
Cis przyjmuje 10 punktów obrażeń.

Unik jelenia
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Poświęcenie.
Jeleń przyjmuje 20 punktów obrażeń.

Atak Maelviusa
Użycie umiejętności Zew Natury.
Maelvius zadaje 10 punktów obrażeń.

Unik jelenia
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Zew Natury.
Jeleń przyjmuje 10 punktów obrażeń.

Atak jelenia
Wybór przeciwnika (1.Cis 2.Maelvius)
Wynik rzutu: 1

Rzut na ilość zadanych obrażeń
Wynik rzutu: 10+2
Jeleń zadaje Cis 12 punktów obrażeń.

Podsumowanie I tury
Cis 100PŻ, 80E
Maelvius 110PŻ, 75E
Jeleń 20PŻ

Cis bez najmniejszych problemów zatopiła mlecznobiałe kły w roślinożercy, rozszarpując tkankę. Zwierzę czuło się osaczone, przez chwilę nie wiedziało co zrobić, którego z napastników zaatakować, lecz gdy poczuło przeszywający ból sprawa stała się jasna. Wiedząc, że łatwo nie pozbędzie się wilka uczepionego jego szyi, jeleń postanowił przygnieść go swoim własnym ciałem, co też uczynił chwilę później. Uderzenie wydusiło powietrze z wilczych płuc i lekko pogruchotało kości, lecz to jeszcze nie był koniec. Roślinożerca uniósł się lekko, aby chwilę później spróbować jezcze raz wgnieść drapieżnika w ziemię, rozproszyły go jednak ptaki boleśnie raniące bure ciało. To stworzyło idealną okazję na ucieczkę dla Cis.
E.

Wśród mokradeł

#14
Na początku nie sądziła, że jej towarzysz może okazać się przydatny. W końcu co może zrobić zrzędliwy, starszy Pan? Teraz jednak jej zaimponował, choć wciąż, jej zdaniem sztywno, ale podjął się ataku i to jakiego wyczepistego! W końcu, Cis pierwszy raz widziała Ptaszkowego Księcia. Ona miała problem żeby rozróżnić strony, a Maelvius? Władał Ptakami! Chociaż nie brzmiało to tak szałowo, jak wyglądało to i tak Ciska zazdrościła samcowi takich umiejętności. Marszcząc brwi zerkała to na samca, to na skrzydlate stworzenia. - Wrrr, ja też chcę!! - jęknęła zrezygnowana zapominając zupełnie, że polowanie trwa. Przypomniała sobie o tym dopiero w chwili gdy jeleń przygniótł ją do ziemi. Wola walki uderzyła w Burą na nowo. Teraz już miała gdzieś Ptaszkowego Księcia, teraz liczyła się zemsta za taką zniewagę. Uważając na rogacza postanowiła zrobić dobry unik by ponowić atak. Tym razem również miał być mocny i skuteczny, znowu też miał być wymierzony w jelenie gardło.

/ Cis używa umiejętności Wściekłość.

Wśród mokradeł

#15
Wciąż krążył wokół jelenia, przypatrując się poczynaniom jego, jak i swej towarzyszki. Cis wciąż trzymała się blisko roślinożercy, co i rusz skacząc mu do gardła, jednocześnie samej narażając się jednak na rany. Korzystając z tego, iż ofiara znów skupiła się na chudej samicy, zbliżył się do niej i odbił od podłoża, pokonując resztę odległości jednym susem. Towarzyszył temu tępy ból obolałych mięśni, lecz go zignorował. Dziki wrzask zachęcający go do ataku, jaki rozbrzmiał w jego głowie jeszcze to ułatwił.
Opadł na ziemię, lądując na lekko ugiętych nogach i niewiele myśląc wychylił się, by spróbować dosięgnąć częściowo odsłoniętego przez krótki moment brzucha jelenia.

Wśród mokradeł

#16
Unik Cis
Wynik rzutu: 2
Unik nie powodzi się.
Cis przyjmuje 12 punktów obrażeń.

Atak Cis
Użycie umiejętności Wściekłość.
Cis zadaje 10 punktów obrażeń.

Unik jelenia
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Jeleń przyjmuje 10 punktów obrażeń.

Atak Maelviusa
Wynik rzutu: 4
Maelvius zadaje 4 punkty obrażeń.

Unik jelenia
Wynik rzutu: 2
Unik nie powodzi się.
Jeleń przyjmuje 4 punkty obrażeń.

Atak jelenia
Wybór przeciwnika (1.Cis 2.Maelvius)
Wynik rzutu: 2

Rzut na ilość zadanych obrażeń
Wynik rzutu: 9+2
Jeleń zadaje Maelviusowi 11 punktów obrażeń.

Podsumowanie II tury
Cis 88PŻ, 55E
Maelvius 110PŻ, 75E
Jeleń 6PŻ

Cis najwyraźniej nie doceniła jelenia, bowiem unik, którego się podjęła zamiast pomóc jej uciec przed atakiem, to jeszcze bardziej ją na niego nadział. Ostry kraniec poroża zatopił się w samiczym barku sprawiając waderze niemały ból, ale nawet to wydarzenie nie powstrzymało Burej przed zatopieniem kłów w gardle roślinożernego. Zwierzę nie było w stanie tego uniknąć, krew polała się momentalnie, a ryk zwierzęcia roznosił się po okolicy jeszcze dłuższą chwilę. Uwaga skupiona na Cis sprawiła, że ofiara zapomniała o drugim przeciwniku, który korzystając z okazji postanowił podjąć się ataku na jeleni brzuch. Może i sam cios nie był bardzo skuteczny, ale na tyle bolesny by zwrócił uwagę rogacza. Ten zaś rozwścieczony planował się zemścić wkładając w to resztkę sił, jak i życia.

Wśród mokradeł

#17
Pochłonięta polowaniem Cis zupełnie ignorowała otoczenie, w każdy kolejny cios wkładając coraz więcej siły. Śmierć jelenia była coraz bliżej, co jeszcze bardziej mobilizowało samicę do zakończenia tej walki jak najszybciej. Z początku zupełnie wyłączona, teraz splunęła w bok krwią i syknęła z bólu, by po chwili wybuchnąć śmiechem. Dawno to uczucie jej nie towarzyszyło. Zazwyczaj gdy walczyła to wychodziła z tego bez szwanku, a jak już to rany nie były zbyt poważne. Za to ten jeleń coraz mocniej dawał się jej we znaki. Wykorzystując fakt, że rogacz zwrócił uwagę na towarzysza Cis postanowiła zadać ostatni, kończący już to polowanie, cios.

Wśród mokradeł

#18
Wargi czarnego basiora wykrzywiły się nieznacznie w okrutnym uśmiechu, gdy do jego uszu dotarł bolesny ryk jelenia. Zdążył jednakże jedynie nieznacznie szarpnąć głową w bok, gdy zorientował się, iż to jego roślinożerca obrał sobie za cel. Puściwszy jego ciało odskoczył, starając się w ten sposób uniknąć ciosu, by po chwili znów doskoczyć do ofiary, starając się ponownie zaatakować brzuch. Być może i nie musiał tego czynić. Mógłby pozwolić swej towarzyszce dokończyć dzieła i samej dobić wyczerpane zwierzę, lecz pragnął, przed śmiercią zadać mu jeszcze nieco bólu. Granatowe ślepia zerknęły krótko na zadowoloną z siebie Cis, skupiając się na chwilę na obliczu samicy, nim ponownie wróciły do zwierzyny.

Wśród mokradeł

#19
Atak Cis
Wynik rzutu: 7 + 2
Cis zadaje 9 punktów obrażeń.

Unik jelenia
Wynik rzutu: 9
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń:
Wynik rzutu: 4
(4*10)+20%= 60%
Jeleń przyjmuje 4 punkty obrażeń.

Unik Maelviusa
Wynik rzutu: 9
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń:
Wynik rzutu: 1
(1*10)+8%=18%
Maelvius przyjmuje 9 punktów obrażeń.

Atak Maelviusa
Wynik rzutu: 8
Maelvius zadaje 8 punkty obrażeń.

Unik jelenia
Wynik rzutu: 7
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń:
Wynik rzutu: 3
(3*10)+20=50%
Jeleń przyjmuje 4 punkty obrażeń.

Jeleń umiera.

Podsumowanie III tury
Cis 88PŻ, 55E
Maelvius 101PŻ, 75E
Jeleń 0PŻ - umiera

Końcówka pojedynku odbyła się szybko. Jeleń skonał choć do ostatniej chwili próbował się bronić i atakować. Wilki mogły cieszyć się smacznym posiłkiem, choć ryk konającego rogacza będzie w ich uszach jeszcze bardzo długo.

Wśród mokradeł

#20
Wciąż było jej mało. Chciała walczyć, była przepełniona energią, a jeleń padł. Ot, po prostu sobie umarł, a ona została z rosnącym rozczarowaniem. Zaciskając kły patrzyła na Maela ze smutkiem, który przełamywała złość. - On umarł, czemu. Czemu już nie żyje? Ja chce jeszcze, chce walczyć. Mało mi! - potok słów, który wylatywał z pyska Cis był nie do ogarnięcia. Głos, który łamał się pod wpływem emocji zdawał się drażnić jeszcze bardziej niż normalnie. Bura uniosła wątłą łapę by położyć ją na łbie rogacza, po czym nerwowo zaczęła nią o niego uderzać w nadziei, że jeleń jakimś cudem powstanie i stoczy z nią jeszcze jedną walkę. - Wstawaj, no wstawiaj. Chce jeszcze walczyć. Chodź. Żyj. Ty... - splunęła ze złości, by po chwili w pełnej furii zatopić kły w szyi zwierzęcia. Łapczywie odrywała płat po płacie, niemalże się krztusząc. Była wściekła, strasznie. Było jej mało, chciała jeszcze walczyć, chciała spożytkować nagromadzoną energię, a wszystko musiało umierać. Zawsze tak było. Nikt nie umiał się bawić. Wszyscy umierali nie dostarczając samicy wystarczająco dużo radości. Zaciskając mocno powieki podniosła pysk ku górze. Musiała się uspokoić, musiała jeszcze raz w wyobraźni zobaczyć tą walkę, musiała jeszcze raz zaciągnąć się zapachem krwi, musiała jeszcze raz przypomnieć sobie co czuła gdy poroże ją dosięgnęło. Ooo tak, to było to. Ryk jelenia wciąż echem odbijał się w jej głowie. Różnokolorowe ślepia błyszczały niebezpiecznie, a wadera znowu splunęła. - Ścierwo. - po napadzie uczuć tych związanych z nienawiścią, poprzez te związane z podnieceniem, a kończąc na tych które nazywane były szczęściem położyła się spokojnie na glebie, by patrzeć w przestrzeń. Choć mgła była bardzo gęsta, samica zdawała się dostrzegać coś co pewnie było tylko w jej wyobraźni.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron