Mały krok ku byciu dorosłą.

#21
Po zakończonym polowaniu samica położyła się obok truchła ciężko dysząc. Nim zabierze się za jedzenie musi zebrać myśli, odpocząć. Stanowczo. Sam pojedynek z kozicą nakarmił ją na dobre kilka dni, i nie chodziło o najedzenie się mięsem, a raczej o strach. Prezentując zakrwawione zęby zaczęła ziewać. Po zakończonym przedstawianiu kłów zerwała się z gleby by zapełnić brzuch stworzeniem, które przyniosło jej niemało obrażeń. Nieco kuśtykając doczłapała się do roślinożernej. Niegdyś przepełnione nienawiścią ślepia teraz były puste i smutne. Bardzo smutne. Na myśl o matce, która swojego czasu podzieliła los kozicy, waderka skrzywiła się i splunęła resztką krwi z pyska. Nie chcąc dłużej rozważać nad truchłem, biała z wielką satysfakcją i złością rozszarpywała ciało, łapczywie połykając każdy kolejny kęs.
Skupiona na posiłku prawie nie zauważyła pogorszonego stanu zdrowia. Cieknąca wydzielina z nosa i ból gardła świadczyły o początkowym stadium przeziębienia. Szybko przewijając w głowie dostępne zioła zdecydowała się na spożycie dziewanny drobnokwiatowej. Wymieszane z krwią i kawałkami mięsa, zioło, nie było tak złe w smaku jak sądziła, choć nie dało się ukryć, że dodawało nieco goryczy.
Po obfitym posiłku, młódka skłoniła się nisko w stronę tego co zostało z kozicy, by podziękować za długi i bolesny trening, a także za doskonały posiłek. Chcąc, nie chcąc pojedynek, a właściwie jego koniec przypomniał młodej o rodzicielce. Samiczka chcąc uporać się z podłymi myślami zdecydowała się na stworzenie mieszanki, która powinna jej to ułatwić. Ostatni raz podziwiając okolicę wolnym krokiem, wciąż kuśtykając szukała kolejnego miejsca na uzupełnienie ziół, jak i chwilę spokoju. Unoszący się w powietrzu zapach krwi, tylko wzmagał potrzebę Lyv. Jak najprędzej musiała opuścić to miejsce.

/zt.
Obrazek

Mały krok ku byciu dorosłą.

#22
Początkowe stadium, jak i szybka reakcja były kluczowe w leczeniu przeziębienia, które dopadło szczeniaka. Teraz młoda może odetchnąć z ulgą, prawie, ponieważ katar jeszcze nie ustąpił, a gardło wciąż pobolewa. Najważniejsze jednak, że choroba nie będzie się dalej rozwijać, a Lyv zostało już tylko czekać na całkowite zniknięcie symptomów.

/ Lyvarris wyleczyła przeziębienie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron