Chwila odpoczynku

#1
Uczestnicy: Burzowa Chmura
Miejsce: Rzeczne meandry
Czas: Krótko po ostatnim polowaniu
Informacje dodatkowe: --

Trafiła tu przypadkowo, gdy po napełnieniu żołądka postanowiła oddalić się na chwilę od swych towarzyszy, by rozejrzeć się po okolicy. Zależało jej na odnalezieniu jakiegoś źródła czystej wody, jak również odszukaniu odpowiednich ziół, które pomogłyby jej się uporać z uciążliwymi objawami użądlenia. Od czasu polowania nos samicy zdążył już nieco napuchnąć i promieniował tępym bólem. Co prawda Burzowej udało się już wcześniej, po kilku irytujących próbach, usunąć żądło, lecz bez odpowiedniego lekarstwa naruszone miejsce jeszcze przez dłuższy czas będzie jej dokuczać. A Chmura zdecydowanie nie miała ochoty się z tym męczyć.
Całe szczęście, że znała zastosowanie większości roślin. W przypadku większości wilczych stad, szerszą wiedzę o ziołach posiadają jedynie uzdrowiciele, lecz grupa wędrowców, w jakiej przyszła na świat Burzowa, miała inne zwyczaje. Gdy wiedzie się taki, a nie inny tryb życia liczy się przede wszystkim zaradność. Każdy powinien być w stanie zająć się sobą. Ci, którzy zamiast tego liczą na czyjąkolwiek pomoc byli uważani za słabych i prędzej, czy później zostawali porzuceni przez resztę grupy.
Dlatego też Burzowa bezbłędnie rozpoznała kępkę arniki górskiej, gdy na takową się natknęła. Zamerdała kilkukrotnie ogonem, pochylając się nad znaleziskiem i zrywając nieco. Z tego, co pamiętam to pomaga na użądlenia, więc idealnie się nada, pomyślała.
Chwyciwszy w zęby jedną gałązkę, zaczęła przeżuwać zioła, póki te nie zmieniły się w zieloną papkę. Wówczas uniosła jedną z przednich łap i splunęła na nią zieleniną, by następnie ostrożnie rozprowadzić ją po opuchniętym miejscu. Powtarzała to dopóty, póki nie pokrywała go warstwa ziołowej papki.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron