Czemu to tak boli?

#1
Uczestnicy: Favreel
Miejsce: Łąka
Czas: Zaraz po ucieknięciu od Ven.
Informacje dodatkowe: Zbliża się burza.

Biegł przed siebie nie patrząc na przeszkody. Kilka nowych zadrapań to było nic w porównaniu z bólem głowy, który coraz bardziej odbierał mu siły. Fav nie rozumiał czemu go to spotyka. Czy faktycznie ta wadera była wiedźmą, która czytała w myślach? A może to przez to, że był taki zły cały dzień? Przeklinając pod nosem wszystko i wszystkich coraz bardziej zwalniał bieg. Dopiero gdy dostał się na wolną przestrzeń jaką była łąka opadł na glebę ciężko dysząc. Wtedy też przypomniał sobie matkę i choć zazwyczaj wspomnienia z nią związane nie cieszyły samczyka, tak dzisiaj były zbawieniem, bowiem Verko użerała się z migrenami i to bardzo często. Bukwica zwyczajna. Bez czarny. Bukwica zwyczajna. Bez czarny. Powtarzając to jak mantrę czołgał się po trawie zmuszając nos do wysiłku. Gdy już miał się poddać, poczuł znajomy zapach. Gwałtowny ruch głową nie był najlepszym pomysłem, acz to dzięki niemu beżowy zauważył zbawienną roślinę. Zachłannie pochłaniając w całości bukwicę czekał na ulgę.
Obrazek

Czemu to tak boli?

#3
Wyleczenie migreny pozwoli samcowi rozejrzeć się po okolicy. Z jednej strony pewnie zrobi to z ciekawości, z drugiej w obawie przed czyhającym niebezpieczeństwem. Jednak wilk ze znajomością ziół powinien szybko zobaczyć coś jeszcze poza pięknym widokiem… Że lulek czarny? Nic nowego. Jednak pokrzywa i aloes, w takim miejscu? Jeszcze z lulkiem? To nie mógł być przypadek!

/Favreel otrzymuje mieszankę Ukłucie Szału.

Czemu to tak boli?

#4
Młody samczyk powinien dokładniej rozejrzeć się po okolicy, pod jego łapami znajdowała się kolejna mieszanka. Tym razem był to aloes, melisa i szałwia. Czyżby w okolicy odbywał się jakiś rytuał, na którym jest nieproszonym gościem? Im szybciej zbierze obie mieszanki i ucieknie, tym lepiej dla niego!

/ Favreel otrzymuje mieszankę Łyk spokoju.

Czemu to tak boli?

#5
Gdy ból głowy odpuścił wilk, nieśmiało podniósł pysk wpatrując się w granatowe niebo. Burza była coraz bliżej, gdzieś tam na zachodzie majaczyły resztki słońca, przyozdabiając chmury różem i pomarańczem. Samczyk leżał tak przez chwilę podziwiając walkę która toczyła się na niebie. A jeśli o walce mowa... W żołądku samca, po spożyciu ziół wzmogło się uczucie głodu, które aż Favreela skręcało. Niechętnie zbierając się z gleby, ruszył w poszukiwaniu pożywienia. Nie miał konkretnych wymagań, choć nie ukrywał, że małe perlice czy inne bażanty nie satysfakcjonowały go jak kiedyś. Zwiewając z nudów, rozglądał się po łące w poszukiwaniu... Czegokolwiek.
Zapach praktycznie sam wepchał mu się w nozdrza. Sarna. To słowo echem odbiło się w jego głowie. Czy był na tyle dobry, by upolować znacznie od siebie większą kopytną? Kto wie, jeśli Fav nie zaryzykuje, nie będzie wiedział. Z szyderczym uśmiechem na pysku truchtał przed siebie wypatrując źródła zapachu. Choć skryte w niewysokiej trawie, nie umknęły szczeniakowi. Chichocząc pod nosem przyśpieszył kroku, wypatrując adekwatną dla swoich umiejętności zwierzynę.
Gdy upatrzył idealną dla siebie ofiarę, zwolnił. Nie chciał spalić polowania już na samym początku, dlatego uginając łapy, wręcz sunął w stronę saren starając się nie szeleścić, nawet nad każdym jednym oddechem pracował by ten nie był za głośny. Gdy był wystarczająco blisko - ruszył. Ile tylko sił w łapach, parł przed siebie szykując się do ataku na gardło. - Już jesteś moja.- mruknął skacząc w kierunku jednej z mniejszych, acz dorosłych saren.
Obrazek

Czemu to tak boli?

#6
Pościg

Wynik rzutu: 6
Powodzenie

Favrell zadbał o najmniejszy szczegół, dzięki czemu bez problemu udało mu się podejść niespodziewającego się niczego roślinożercę. Teraz mógł spróbować zatopić w nim swoje szczenięce ząbki. Co prawda sarna szykowała się już do ucieczki, lecz jej reakcja nie była wystarczająco szybka; na tą chwilę skutek może przynieść jenie skuteczna obrona.

Czemu to tak boli?

#7
Cieszył się, że tak dobrze zaczął. Prawdę mówiąc, było to jego pierwsze polowanie na coś większego niż byle ptaszysko, czy zając. Z tego też powodu Favreelowi zależało jakoś tak... bardziej. Jeśli polowanie się powiedzie, będzie miał się czym chwalić, szkoda tylko, że praktycznie nikogo tu nie znał. Decydując się na prowadzenie takiego, a nie innego życia, wyparł się wszystkiego i wszystkich. Sam podjął decyzję tułaczki w pojedynkę i nawet gdy dokuczało mu to niemiłosiernie, to nie mógł zrobić nic prócz parcia przed siebie. Z resztą nawet gdy udało mu się kogoś poznać, to dana osoba szybko do siebie zniechęcała wilka.
Czas mijał, a walka musiała trwać, samiec nie miał czasu na rozmyślanie. Zależało mu na tym, by sprowadzić sarnę nieco do swojego poziomu. W końcu nie był zbyt wyrośnięty, nawet jak już to nie na tyle, by dosięgnąć na spokojnie gardła roślinożernej. Z tego też powodu Fav uznał, że najlepiej będzie celować w kończyny, uszkodzone zmuszą zwierzę to zrezygnowania z wyprostowanej postawy, a to da beżowemu większe pole do popisu.
Od słów do czynów. Młodzik z wielkim skupieniem atakował na przemian to jedną to drugą nogę, samemu ostrożnie stawiając kroki w obawie przed gniewem łani, która zapewne miała do zaoferowania wiele nieciekawych i bolesnych ataków.

/ Fav używa umiejętności Krwawienie.
Obrazek

Czemu to tak boli?

#8
Atak Favreel
Wynik rzutu: 8
ID rzutu: 484620
Favreel zadaje 8 punktów obrażeń.
Favreel używa umiejętności krwawienie (-4pż/tura).



Unik sarny
Wynik rzutu: 7
ID rzutu: 484621
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń.
Wynik rzutu: 3
ID rzutu: 484622
(3*10)+20=50%
Sarna przyjmuje 4 punkty obrażeń.
Sarna przyjmuje 4 punkty obrażeń. (krwawienie łącznie)


Atak sarny
Wynik rzutu: 3 + 1
ID rzutu: 484623
Sarna zadaje 4 punkty obrażeń.

Stan po I turze:
Favreel 110 PŻ, 80 E
Sarna 22 PŻ

Samiec może i starał się o sprowadzenie sarny do swojego poziomu, to jednak nie do końca wyszło po jego myśli. O ile jedna z przednich kończyn mocno oberwała powodując, że roślinożerna ryknęła z bólu i zaczęła kuleć, o tyle druga noga została prawie nienaruszona. Co gorsza zmierzała teraz w kierunku samczego pyska, by dać mu nauczkę i dać ofierze chwilę na lepszą obronę.

Czemu to tak boli?

#9
Miło było czuć, że coś Ci wychodzi. Coś czego musisz uczyć się sam, bo matka - zdzira nie ma czasu, a ojca nawet nie znasz. Prawdę mówiąc nawet jakby Verko miała czas, by go uczyć, to i tak nie potrafiłaby tego zrobić, w końcu od zawsze dostawała żarcie pod nos. Dla jego matki wysiłek, praca, polowanie to były słowa, ale tylko słowa. Choć wiedziała co to znaczyło, nigdy nie wiedziała jak to tak naprawdę wygląda. Fav taki nie był. Fakt, miał w swoim krótkim życiu epizod, podczas którego wykorzystywał swoich towarzyszów, ale teraz przecież tak nie było. Teraz liczyło się tylko to co umiał i to jak dobrze sam to podszkoli by później wykorzystać.
Widząc, że pomysłem z uszkodzeniem kończyn nie do końca osiągnął zamierzony efekt, to zdecydował się na powtórzenie ataku, tym razem jednak zamierzał zaatakować tą nieszczęsną szyję, która nie wiedzieć czemu wydawała mu się jeszcze bardziej daleka i niedostępna niż wcześniej. Spluwając w bok sarnią krwią, odsunął się by uniknąć zbliżającego się kopyta. W tej chwili też zdecydował się na szybkie dwa ataki. Chciał by roślinożerna miała szybką śmierć, jednak jego dusza nie pozwalała na to by nie wplątać w pojedynek nieco artystyczności. Zwinne uniki, taneczne kroki, to było to w czym Fav czuł się najlepiej. I z tego też zamierzał korzystać.

/ Fav używa umiejętności Podwójny Cios
Obrazek

Czemu to tak boli?

#10
Unik Favreel
Wynik rzutu: 10
ID rzutu: 484678
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń.
Wynik rzutu: 5
ID rzutu: 484685
(5*10)+8%=58%
Favreel przyjmuje 2 punkty obrażeń.

Atak Favreel
Favreel używa umiejętności Podwójny Cios.
(uniknąć można tylko pierwszego ataku)
Wynik pierwszego rzutu: 4
ID rzutu: 484686
Wynik drugiego rzutu: 9
ID rzutu: 484698
Favreel zadaje 4 punktów obrażeń z pierwszego ataku.
Favreel zadaje 9 punktów obrażeń z drugiego ataku.
Favreel używa umiejętności krwawienie (-4pż/tura).



Unik sarny
Wynik rzutu: 7
ID rzutu: 484700
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń.
Wynik rzutu: 2
ID rzutu: 484701
(2*10)+20=40%
Sarna przyjmuje 2 punkty obrażeń z pierwszego ataku.
Sarna przyjmuje 9 punktów obrażeń z drugiego ataku.
Sarna przyjmuje 4 punkty obrażeń. (krwawienie łącznie)


Atak sarny
Wynik rzutu: 7 + 1
ID rzutu: 484702
Sarna zadaje 8 punktów obrażeń.

Stan po II turze:
Favreel 108 PŻ, 50 E
Sarna 7 PŻ

Favreel jak na niewprawionego w polowanie na sarny spisywał się bardzo dobrze. Choć pierwszy atak o sarnią szyję tylko zahaczył, tak drugi udał się i to lepiej niż myślał. Krew polała się po ciele roślinożernej brudząc samca, który wbrew pozorom odniósł tylko drobną ranę jaką była rozcięta warga. Przeciwnikowi jednak nie spodobało się powodzenie beżowego, dlatego też szykował się do dużo mocniejszego ataku niż ten wcześniej. Jeśli samczyk go nie uniknie, to na własnej skórze poczuje jak konające stworzenia do końca walczą o życie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron