Polowanie na bizona

#11
Na tą chwilę wszystko szło dobrze - udało im się zagonić samicę bizona w pułapkę, lecz to była jedynie połowa sukcesu. Thaisis nerwowo przełknęła ślinę widząc jak potężne zwierzę nagle zatrzymuje się i przyjmuje pozycje obronną. Nigdy nie uczestniczyła w takim polowaniu, więc biegnąc tuż za Lokatt, postanowiła wziąć z niej przykład i sama także przebiegła kilka razy wokół celu. Jednak zamiast wybierać odpowiednie miejsce na wymierzenie ataku, beżowa próbowała przezwyciężyć lęk, który nie pozwalał jej zanadto zbliżyć się do bizona. Zdecydowanie nie należało to do łatwych zadań. Wszystko w niej krzyczało aby odpuściła i wróciła na bezpieczną wysepkę, wolną od wielkich niebezpiecznych zwierząt, lecz tego także nie potrafiła ot tak uczynić.
Co oni wszyscy pomyśleliby sobie gdyby teraz uciekła? Wolała nawet się nad tym nie zastanawiać, lecz na pewno nie byłoby to nic pochlebnego.
To wszystko wydawało się trwać wieczność i zapewne ciągnęłoby się jeszcze dalej gdyby nie dostrzegła, że Keiran i Resef włączyli się już do ataku. - Zapewne reszta Cieni też już to zrobiła... - Odetchnęła głęboko - Teraz albo nigdy. - Ruszyła w stronę ogromnej ofiary, skupiając się na miejscu na jej ciele, które akurat znajdowało się najbliżej, a była to jedna z przednich kończyn zwierza.
“The fact that I’m silent doesn’t mean I have nothing to say.”
~Jonathan Carroll

Polowanie na bizona

#12
Ruszyli jak jeden mąż, prosto na ofiarę. Wszystko wokół zniknęło, zostali tylko oni i bizon. Reszta watahy stanowiła zaledwie tło. Kune był podekscytowany, tak bardzo pragnął polowania, choć nie do końca było to spełnieniem jego marzeń. Jednak chciał jak najdłużej męczyć roślinożerce, by zdychał w męczarniach. Vune zaś, wyprana z emocji chciała tylko zatopić kły w ciele. Poczuć jak posoka plami jej futro, naznaczając krwawe szlaki, połyskujące w świetle.
Rzucili się obydwoje, pewni siebie i dumni. Wilczyca próbowała kąsać bok zwierzyny, zaś Kune postanowił ściągać na siebie uwagę bizona, atakując z frontu.

//Kune używa Wściekłość.

Polowanie na bizona

#13
Samiczka ruszyła z impetem wraz ze swoimi towarzyszami ku upatrzonej ofierze, pędząc niczym strzała. Zachowywała się jakby od wyniku starcia miało zależeć jej życie. W piersi kołatało się poddane wysiłkowi i przyśpieszone zastrzykiem adrenaliny serce. Naerys, dobiegłszy ku zwierzowi, rzuciła się na niego bez najmniejszych oznak strachu. Nie cofając się przed niczym, mała wykorzystała swoją lekką budowę i skoczyła na bizona, usiłując poranić go jak najdotkliwiej pazurami. Jednocześnie wczepiła się szczęką w bujną kępę futra i skóry i poczęła szarpać, chcąc w ten sposób jeszcze bardziej osłabić zwierze.

Polowanie na bizona

#14
Ostatnie wydarzenie związane z pochówkiem przyjaciółki pozwoliły samicy zrozumieć kruchość życia. Świadomość tego sprawiła, że obudziła się w niej dojrzałość. To zapewne pomoże jej w przyszłości stać się prawdziwym wojownikiem, w końcu znajomość śmierci z bliska w wielu przypadkach pozwala zweryfikować kto się nadaje do walki za swoich bliskich, a przed kim jeszcze długa droga do osiągnięcia tego co dla Naerys jest na wyciągnięcie łapy.

/Naerys otrzymuje 20PD.

Polowanie na bizona

#15
Podczas walki z takim przeciwnikiem samiczka nie powinna się rozpraszać, jednak dobry węch nie mógł pozwolić na to przy przeszła obojętnie obok pęku roślin. Sposób w jaki były ze sobą splątane świadczył o tym, że nie była to robota żadnego gryzonia, czy ptaka. Czy zagadka ziół będzie na tyle ciekawa, że młoda po polowaniu postara się ją rozwiązać?

/Naerys otrzymuje mieszankę Niedźwiedzi Węch.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron