Elodar (nieaktywny)

#1
Elodar
Basior ochrzczony został mianem Elodara. W poprzedniej watasze niżsi hierarchią mogli zwracać się doń jedynie stosując przydomek "Czarny". Dalej twardo pilnuje tej reguły i zezwala na używanie swojego imienia jedynie wybranym.

Wiek
Wiele przeszedł przez te 4 lata, choć mimo młodego wieku czuje, iż grób jest blisko.




Wygląd

Rosły basior mierzący w kłębie 90 centymetrów wysokości, a także 125 cm długości przy wadze 67 kilogramów. Ma proporcjonalnie długie i grube futro, które dodatkowo zagęszcza i wydłuża się na zadzie, grzbiecie, a także karku oraz szyi dając optyczne wrażenie, iż Elodar jest jeszcze większy niż sugerują to jego rzeczywiste wymiary. Gdy wpada w szał dodatkowo "jeży" się przez co również zwiększa swoje gabaryty. Sierść na policzkach, czy też po bokach głowy, samca także charakteryzuje się większą długością, w dodatku tworzy ona specyficzne "trójkąty". Jego szata jest barwy soczystej czerni z jaśniejszymi przebłyskami na podbrzuszu, za barkami, a także na tylnych łapach pod ogonem.
Basior, z reguły, zawsze porusza się przygarbiony z łbem trzymanym blisko ziemi. Jego uszy zawsze postawione są na sztorc, czarny jak noc nos zawsze łapczywie poszukuje nowych zapachów, zaś złote oczy dają wrażenie nienawistne oraz ponure.



Charakter

Wilk ten nie zaskarbił sobie sympatii u obcych. Nigdy się nie uśmiecha, nawet w sarkazmie czy sytuacji wyraźnie tego wymagającej. Na jego pysku zawsze maluje się ten sam wyraz - ponurość i gburowatość, zaś oczy iskrzą wręcz odrazą i nienawiścią do wszystkiego co go otacza.
Niezwykle wybuchowy, a także agresywny. Nie podchodzi z rezerwą do niczego, nie robi uników czy też badziewnych, w jego mniemaniu, podchodów. Zarówno do walki jak i obrony rzuca się pierwszy, nie zważając na to jakie odniesie rany. Liczy się tylko szybka likwidacja celu i jak najbardziej krwawy mord, bowiem tą szkarłatną cieczą żywi się Wendigo.
Wszelakie "zaproszenia do zabawy", komplementy czy też śmiech innych traktuje jako okaz czystej agresji, a także niesforsowanej chęci zdominowania go. Staje się wtedy istnym robotem, bez ostrzeżenia atakującym jeden cel. Jeśli namierzy głównego oponenta, wszyscy inni stają się dla niego niewidzialni, a pośród krajobrazów stoi tylko on i napastnik. Dostaje szału, gdy słyszy śmiechy i żarty. Te pierwsze odbijają się echem w jego głowie zajmując w niej całe miejsce, podczas gdy rozjuszony tym euforycznym uniesieniem Czarny Basior szepce... "Zabij".
Gdy Wendigo przejmuje nad nim kontrolę, Elodar, staje się zdziczały. Traci zdolności komunikacji, zanika u niego umiejętność mowy a wyostrzają się zmysły, którymi wszystkie wilki zostały obdarzone przez matkę naturę - węch, wzrok i słuch. Polega on na krwiożerczym instynkcie zjawy ze swojej głowy, słucha się jedynie poleceń "ojca" i nie dopuszcza do siebie głosu innych. W chaosie kłapie paszczą na prawo i lewo - Atakuje nawet bliskich. Z pewnością mógłby bez skrupułów z zimną krwią pożreć szczenięta z własnej rodziny, dlatego też trzyma się blisko Lisseth. Jedynie siostra z pomocą Białej Wadery Elezael jest w stanie okiełznać bestię wyrywającą się z basiora. Nie szanuje on toteż nikogo prócz niej. Wszyscy są jedynie marnymi pasożytami. Pionkami w wielkiej grze polegającej na sile, dominacji oraz potędze.
Wszystko powyższe można by nazwać jego wadami. Złymi cechami charakteru.
Zalet jest u niego bardzo mało, jedną z nich jest olbrzymia wytrzymałość. Elodar rzadko sypia, bowiem zawsze posiada nadmiar niespożytkowanej energii. Nazwanie go leniem jest niemalże tym samym co stwierdzenie, iż jednorożce istnieją - kompletną bzdurą.



Historia

Narodzili się na dalekiej północy krainy Vallaen, pośród śnieżnych burz oraz lodowych cierni. W miocie była ich dwójka, czarny basior Elodar oraz srebrna wadera Lisseth. Otworzyli oczy w tej samej sekundzie, a wraz z tym serca ich rodziców przestały bić, jakoby ciążyła nad nimi klątwa.
Szczenięta zostały przygarnięte pod skrzydła dobra i zła.

Zjawa dobra. Unum alba. Biała wadera. Elezael tak wezwana. Była wcieleniem rozsądku, cierpliwości, ciepła oraz sprawiedliwości.
Zjawa zła. Unum nigrum. Czarny basior. Wendigo tak wezwany. Był wcieleniem nienawiści, okrucieństwa, agresji oraz szaleństwa.

Ich wpływy były wyważone. Jedno neutralizowało drugie, przez co młode wilki dorastały niczym nie skrzywdzone. Elodar i Lisseth nie mogli widzieć swoich nowych rodziców. Nie mogli ich dotknąć, poczuć. Zjawy siedziały głęboko w ich głowie, mówiły, nuciły, mruczały, syczały i głośno warczały. Duchy mogły swoją mocą zabić pobliskie zwierzęta. Mogły je zniewolić i przejąć nad nimi kontrolę, jednakże nie dane im było czynić tego z wilkami. Do czasu.
Po roku Elodar zaczął odtrącać Białą Waderę, będąc coraz to bardziej kuszonym oraz podjudzanym przez Czarnego Basiora, zaś Czarny Basior coraz to bardziej rozluźniał więzy położone na Lisseth, a otaczał nimi jej brata.
Wilczyca zaś porzuciła szaleństwo Wendigo i postanowiła iść za rozsądnym głosem Elezael, która nie miała już sił by walczyć o świetlistość rozumu Elodara.
Rodzeństwo było na tyle dojrzałe, że musiało zdecydować którą zjawę przyjmą jako swojego przewodnika.
Istoty nie mogły dalej dzielić się "swoimi dziećmi".
Czarny Basior wpełznął głęboko w ciało, duszę i umysł samca. Elodar popadł w chaotyczne szaleństwo. Coraz częściej miał napady agresji oraz nienawiści. Nie panował nad swoim ciałem ani językiem. Był marionetką. Marnym naczyniem, którym posługiwał się Wendigo. Poprzez fizyczną formę wilka mógł on siać swoje własne zniszczenie oraz grozę jaka kotłowała się w jego naturze.
Jedynie Lisseth, będąc pod wpływem Elezael, mogła uspokoić brata i wyrwać go z krwiożerczego transu, toteż stali się oni nierozłączni.
Wyruszyli w poszukiwaniu nowego domu, jednakże wraz z przekroczeniem granic Vallaen zjawy nie mogły już kierować dzikimi zwierzętami, ani dobrowolnie ich zabijać. Ich moc jednak całkowicie nie zanikła, wciąż bowiem władają ciałem i umysłem swoich podopiecznych, kierując ich wedle własnej woli.
Rodzeństwo na swojej drodze spotkało Maverick'a i Coranidev'a. Ten pierwszy początkowo nie okazał wobec nich szacunku, dlatego też został naznaczony. Stał się celem Czarnego Basiora, który dążył do unicestwienia Wroga. Była to kwestia czasu, kiedy podczas wspólnej wędrówki wpływ Wendigo znowu się nasilił i przejął on kontrolę nad ciałem Elodara, którego kły pokierował w stronę Mavericka.
Gdyby nie Lisseth, ten prawdopodobnie skończyłby w piachu.
Po długiej podróży pełnej napadów agresji ze strony Elodara, cała czwórka dotarła do Konkordii, gdzie postanowili zamieszkać, bynajmniej przez jakiś czas.



Kariera

Samotny wilk > ...

Póki co nie posiada perspektyw. Ranga jest jedynie głupim tytułem. Nawet jako uzdrowiciel mógłby robić za okrutnego dyktatora pośród wojsk.



Rodzina

Lisseth - Jego siostra





Ekwipunek

Brak.


Relacje
Pozytywne
- Lisseth - Darzy on Ją niezwykle wysokim szacunkiem. Jest jego jedyną bliską osobą, która zawsze w razie ewentualnego napadu szału potrafi postawić go na nogi i przywrócić do "Świata żywych".

Neutralne
- Maverick - Wprawdzie osobnik ten jest na pograniczu relacji negatywnej z neutralną, lecz mimo wszystko należy on do pierwszych towarzyszy Elodara, dlatego też basior postanowił poniekąd darować mu życie.
- Coranidev - Nie rozmawiają zbyt często. Basior jest dla Elodara praktycznie powietrzem, jedynie kupką marnego i nic nieznaczącego pyłu.

Negatywne
Brak.

Początkowe rozdysponowanie statystyk:
Atak: 25
Zręczność: 0
Magia: 0

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron