Kiranarinn (niekatywne)

#1
Kiranarinn
Kira, Ćma, Ta co wszędzie za mną łazi

Wiek
Kiranarinn przeżyła niecałe trzy lata.




Wygląd

Od szczenięcia Kiranarinn nie wyróżniała się nad to specyficzną budową ciała. Dopiero w wieku młodzieńczym, kiedy to wraz z braćmi musiała udawać się na wyczerpujące polowania, jej ciało zaczęło przybierać wysportowaną i zgrabną formę. Łapy jak łapy, zakończone nieco stępionymi od chodzenia po górskich skałach, szarymi pazurami. Ogon długi i puszysty, niezależnie od zmieniającej się pory roku. Jej grube i gęste futro odznacza się szarą barwą, z ciemniejszymi dodatkami w różnych partiach ciała. Nos i obudowa pyska są czarne, zaś jasno modre, wręcz lodowe oczyska silnie kontrastują z jej ciemnym umaszczeniem. Zęby duże i zdrowe. Czy ma jakieś fiubzdziu, które ją charakteryzuje? Nie. Jedyne co nieco (nie)korzystnie wpływa na jej wygląd to dosyć dużych rozmiarów blizna, która widnieje na klatce piersiowej. Oczywiście, po dość dużym odstępie czasu zdążyła już obrosnąć wokół grubym futrem, jednakże po dokładnym zlustrowaniu wadery można ją dostrzec.



Charakter

Czy Kiranarinn jest specyficzna? Nie, w żadnym bądź razie. Od szczenięcia była wychowywana bezstresowo, co dobrze wypłynęło na jej osobę. Cechuje ją opanowanie oraz duża cierpliwość, którą do perfekcji musiała opanować, będąc najmłodszą z miotu i nękaną przez starszych, z lekka frustrujących braci. Jako, że była chowana wśród samców czasem zdarza się jej zapominać o swej wewnętrznej wilczycy i nie stroni ona od wyzwań oraz wszelakich bójek, próbując pokazać kto tak na prawdę ma nad wszystkim władzę. Apropo... Wspomniałam już o tym, że jest nieco władcza? A i owszem. Jako najmłodsza zawsze miała wygórowane ambicje, do których dążyła po trupach. Jednakże sprzecznością z tym związana jest empatia, jaką stara się obdarzać wszystkich potrzebujących. Jest ona czuła i stara się pomagać tym, którzy od niej pomocy oczekują. Czy jest nieśmiała? Może troszkę, ale to już w skrajnych przypadkach. Lubi przebywać w towarzystwie innych wilków oraz poznać nowych towarzyszów. W końcu im więcej tym lepiej! Jednak kiedy przyjdzie co do czego, potrafi zachować kamienną twarz i ruszyć nieco swą mózgownicą, którą to natura w przeciwieństwie do jej braci ją obdarzyła.
Słowem, jest to postać pozytywna z wysokimi ambicjami, jednakże jak nowe otoczenie na nią wpłynie?



Historia

No to wkroczyliśmy na grząski grunt. Za wszelakie niedopatrzenia z góry przepraszam!
Kiranarinn urodziła się wraz z początkiem zimy. Która akurat w stronach, z których pochodziła była bardzo obfita i trwała bardzo długo. Oczywiście nie pojawiła się na tym świecie sama. Przed nią kolejno urodzili się jej bracia - Luthias, Noctus oraz Althair. Szara pojawiła się na końcu wielkich katuszy swej matki. Po tym było już tylko (gorzej) lepiej!
Szczenięta szybko dorastały, a co za tym idzie, psociły coraz więcej. Oczywiście pomimo wielu próśb, pogróżek oraz zastosowania kar cielesnych, młode ganiały całymi dniami po ośnieżonych graniach. Ich mała rodzina była częścią Klanu Północy, których ziemie położone były daleko od wschodnich granic Konkordii. Wilki te były ze sobą bardzo zżyte, a więzi które ich łączyły były wręcz nierozerwalne. Każda rodzina pełniła daną funkcję więc pokolenia, które przychodziły na świat w danej familii były z góry skazywane na dzierżenie losu swych przodków. W tamtych czasach nikomu to nie przeszkadzało, wszyscy znali swoje obowiązki, co było przyczyną ładu i spokoju panującego w ogóle klanu. Kira była częścią dywizji łowczej, toteż od małego przygotowywana była na prawdziwe polowania. Według starej tradycji całą wiedzę musiał przekazać im ojciec - głowa rodziny, od której wszystko zależało. Matka była rodzajem wsparcia, ale wszystkie wadery były przez klan doceniane, w końcu bez nich stado nie mogłoby istnieć.
Swoje pierwsze polowanie Kira odbyła już w wieku 6 miesięcy. Wraz z braćmi od małego byli szkoleni na profesjonalnych łowczych, co też w przyszłości odcisnęło na nich wiele znaczące piętno. Po skończeniu roku mogli oni samodzielnie polować dla stada, jednakże pomimo wielu różnić rodzeństwo zawsze trzymało się razem, również podczas polowań. Od zabaw nie stronili sobie nawet w starszym wieku. Ich ulubioną była "kto pierwszy złapie kość". Nic trudnego, po prostu rzucali nad siebie kość, po czym bili się dopóty ostatni z nich nie utrzymał kości w pysku. Niezły paradoks nie? Podczas jednej z takich zabaw Kira była na tyle zdesperowana, że niechcący złamała Luthiasowi łapę. Nieźle się jej za to dostało, jednakże po kilku tygodniach męczarni i odwiedzaniu medyka wszystko wróciło do normy. Zawsze toczyła się za swomi braćmi, toteż szybko określili ją mianem tej, która wszędzie za nimi łazi, a używali jej głównie wtedy, kiedy chcieli poskarżyć się rodzicom.
Po dwóch latach beztroskiego życia pojawiły się pierwszej problemy. Stary przywódca abdykował, gdyż jego stan zdrowia pozostawiał dużo do życzenia. Przyszłowiową koronę po nim przejął najstarszy syn, któremu jednak daleko było do ideału poprzedniego władcy. Postanowił zniszczyć cały dobytek Północy, odrzucając dotychczasowy system dywizji i wprowadzając kompletny nieład. Nikt nie wiedział co ma robić. Po kilkunastu dniach pomiędzy dotąd zażyłymi członkami klanu pojawił się spory, a te zaś przeistoczyły się w walki na śmierć i życie. Młode wilki nie chciały dalej egzystować w tak toksycznym środowisku, toteż z własnej woli opuściły ziemię klanu. Po obczyźnie tułali się pół roku - po tym czasie rodzice powiedzieli dość i wraz z dorosłym już miotem osiedlili się gdzieś na skraju lasu. Później było już tylko gorzej. Ojciec pewnego razu wyszedł na polowanie i ślad po nim zaginął. Z tęsknoty za nim zmarła sędziwa już matka. Młodziki musiały podjąć decyzję. Rozeszli się w cztery strony świata, licząc na łut szczęścia. Od tamtej pory Kiranarinn nie miała styczności ze swoją rodziną, ni klanem. Przed sobą miała kompletnie nowy świat z nowymi do poznania tubylcami. Bała się, jednakże wiedziała, że nie ma już odwrotu.
Musiała iść na przód.

Kariera
Kira mierzy wysoko, jak nie najwyżej. Jeżeli już wyznaczy sobie jakiś cel to dąży do niego pomimo wielu przeszkód, byle ino go osiągnąć. Ale oczywiście, wszystko z głową.


Samotny wilk > ...


Rodzina

= Luthias, Noctus, Althair - starsi bracia Kiry, którzy zniknęli wraz z podjęciem decyzji o rozłące. W sercu Kira nadal liczy, że może uda się jej spotkać chociażby jednego z nich.






Ekwipunek
brak

Relacje
Pozytywne

Neutralne

Negatywne


Początkowe rozdysponowanie statystyk (25 - dorosły, 15 - szczenię):
Atak: 12
Zręczność: 9
Magia: 4

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron