Górska łąka

#61
Unik Burzowej Chmury
Wynik rzutu: 7
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń.
Wynik rzutu: 3
(3*10)+12=42%
Burzowa Chmura przyjmuje 5 punktów obrażeń.

Atak Burzowej Chmury
Wynik rzutu: 4+1
Burzowa Chmura zadaje 5 punktów obrażeń.

Unik kozicy
Wynik rzutu: 1
Unik nie powodzi się.
Kozica przyjmuje 5 punktów obrażeń.
Kozica przyjmuje 8 punktów obrażeń. (krwawienie łącznie)


Kozica umiera.

Podsumowanie V tury:
Burzowa Chmura 77PŻ, 30E
Kozica - martwa

Zdesperowane zwierzę dało radę trafić waderę w szyję pozostawiając po sobie sporą szramę. To był szczyt jej aktualnych możliwości i to też ją usatysfakcjonowało. Nie miała siły aby dalej się bronić, nie miała siły aby zaprotestować w najmniejszy nawet sposób - dlatego też nie drgnęła ani o centymetr gdy drapieżnik rozcinał jej gardło ostrymi szablami.
Po chwili nie widziała już nic, lecz to nie przeszkadzało świeżej krwi, która nadal malutkimi strumieniami wypływała z ran na jej martwym już ciele.
E.

Górska łąka

#62
Jeszcze przez chwilę szarpała łbem na wszystkie strony, powarkując, by po upływie kilku sekund wreszcie zorientować się, że zwierzyna jest już martwa. Rozluźniła szczęki, by unieść łeb i rozejrzeć się z satysfakcją po pobojowisku. Obrzuciła przelotnym spojrzeniem krwawe plamy na kamienistym podłożu, by zaraz jednak powrócić do leżącego u jej łap truchła. Przyglądała się swojej ofierze przez kilka kolejnych chwil, przechylając przy tym nieco łeb na bok, jakby się nad czymś zastanawiając. Szybko jednak do rzeczywistości przywołało ją burczenie w brzuchu.
Schyliła się więc, by chwycić jedną z nóg kozicy, po czym wycofała się, odciągając truchło nieco na bok. Znalazłszy odpowiednie na posiłek miejsce zaległa tam, od razu zajmując się jedzeniem. Odrywając kolejne płaty mięsiwa rozglądała się wokół, zerkając bez większego zainteresowania raz na lewo, raz na prawo. Szare ślepia błądziły gdzieś po horyzoncie, zatrzymując się od czasu do czasu na jednym z górskich szczytów, czy też majaczącym w oddali drzewie. Trzeba przyznać, że okolica byłaby nawet całkiem przyjemna, gdyby nie wszechobecna aura Jelenia, która wciąż wzbudzała w Burzowej lekką irytację i obrzydzenie. Jednocześnie przez to, że nieustannie ją wyczuwała, udane polowanie przyniosło jej jeszcze większą satysfakcję niż zazwyczaj. Kozica była w końcu jednym ze stworzeń Jelenia, a teraz leżała bez życia u jej stóp. Czuła, że nawet w tak prosty i banalny sposób jak upolowanie sobie obiadu przyczynia się choć trochę do zburzenia dotychczasowego spokoju, jaki panował przez wieki w tej dziwnej krainie, małym, idealnym świecie, jaki wymarzył sobie Jeleń. Na samą myśl o tym czarne wargi automatycznie wygięły się w lekkim, lecz niewątpliwie złośliwym uśmiechu.
Najadłszy się wstała, przeciągając się zaraz z wyraźnym zadowoleniem. Pozostawiła po sobie niezły bałagan, lecz niewiele ją to obchodziło. W końcu resztki z jej uczty prędzej czy później pożrą padlinożercy, a krew wsiąknie w glebę, nie pozostawiając po sobie ani śladu. Burzowa oblizała się zamaszyście, otrząsnęła kilkukrotnie, rozbryzgując dookoła wciąż niezastygłą jeszcze krew, po czym nieśpiesznym krokiem ruszyła w przeciwną stronę niż ta, z której przyszła.

//zt.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron