Pole mchu

#11
Nic nie wyszło tak jak to sobie zaplanowała - kompletny brak dbałości o szczegóły, wolna, dość chaotyczna i nieprzemyślana reakcja - cóż, zapewne ten stan rzeczy był bezpośrednio związany z tym, że kompletnie nie potrafiła skupić się na tym co robi. Teraz jej myśli zaprzątał głównie temat Naudira. Po co wrócił? Jak je odnalazł? Zapewne można byłoby szybko uzyskać odpowiedzi na te pytania, lecz Jesień ... po prostu chciała odłożyć to na trochę później, niczym dziecko, które wymyśla pretekst aby odwlec w czasie nieprzyjemny obowiązek. Faktem jednak jest, że po prostu nie wiedziała czego się spodziewać, czuła się wyjątkowo niepewnie... tym bardziej biorąc pod uwagę to co malec oznajmił jej wtedy, w zagajniku.
Aby odgonić od siebie nieprzyjemne myśli, po raz kolejny spróbowała skupić całą swoją uwagę na obecnej sytuacji i tym razem poszło jej odrobinę lepiej. W sumie najrozsądniej chyba byłoby teraz usunąć się z drogi zbliżającej się Khaleesi i między innymi to właśnie postanowiła zrobić gdy już wadera znajdzie się w odpowiednio niedużej odległości. Wykorzystując powstały w ten sposób, wyjątkowo mały odstęp - dość spontanicznie - obrała sobie za cel szyję towarzyszki.

“She looked like autumn, when leaves turned and fruit ripened.”
~ Sarah Addison Allen

Pole mchu

#12
Udało jej się zgrabnie uniknąć ostatniego ataku Deszowej, ale wciąż czuła pewien niedosyt. Dodatkowo całą sprawę utrudniał fakt iż tuż obok nich znajdował się warczący Naudir, który najwyraźniej całą „zabawę” potraktował dużo poważniej niż którakolwiek z nich. Widziała jak wyszczerzył kły w jej stronę i cichutko powarkiwał marszcząc przy tym nos. Fiołkowooka nie miała ochoty na wyrzuty szczeniaka, ale na szczęście do tego momentu było jeszcze daleko. Jej towarzyszka zbliżała się bardzo szybko, najwidoczniej za celu obierając sobie szyję Khal. Ta postanowiła zrobić coś szalonego. Zamiast ruszyć do ataku, z biegu błyskawicznie zwolniła i spróbowała przyczaić się na ziemi. Miała nadzieję, że ten unik sprawi iż Jesień nie zwolni rozpędzona i wpadnie na nią, czym sama wytrąci się z równowagi. W tym czasie Khaleesi mogłaby poprostu obrócić się i zaatakować. Zaczęła okrążać przeciwniczkę, jeszcze raz analizując czy jej plan może się powieść. Sądząc po co raz bardziej zmniejszającej się odległości między nimi, tak. W końcu zadowolona z obranej taktyki pobiegła przed siebie.

Pole mchu

#13
Unik Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 7 - Powodzenie
Wynik drugiego rzutu: 5

(0,5 + 0,08) * 3 = 1,74 => 2 (0,08 za posiadanie powyżej 11 punktów zręczności)
3-2 = 1
Deszczowa Jesień przyjmuje 1 punkt obrażeń.

Atak Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 4 + 1

Unik Khaleesi
Wynik rzutu: 7 - Powodzenie
Wynik drugiego rzutu: 5

0,5 * 5 = 2,5 => 3
5-3 = 2
Khaleesi przyjmuje 2 punkty obrażeń

Atak Khaleesi
Wynik rzutu: 2

Podsumowanie
Khaleesi - 98 PŻ
Deszczowa Jesień - 106 PŻ


Khaleesi, dzięki szybkiej reakcji Jesieni, nie udało się powalić jej przeciwniczki podczas skoku. Zraniła ją tylko powierzchownie. Ta wycelowała w szyję białofutrej, na co jednak spotkała się z równie szybkim unikiem, musząc zadowolić się raniąc ją w bok.

Pole mchu

#14
Uważnie obserwowała każdy najmniejszy ruch okrążającej ją Khaleesi, chcąc rozgryźć, co tamta zmierza zaraz zrobić. Wadera jednak już po chwili po raz kolejny rzuciła się w stronę Jesieni, a ona sama niewiele myśląc zrobiła to samo...
... Właściwie trochę zdziwiło ją to, że Naudir jej posłuchał i pozostał z boku. Być może uznał, że to zbyt poważna sprawa aby się do tego mieszać? A może już go tu nie było? Chyba, że... nigdy tak naprawdę go tu nie było. Niestety nie miała teraz jak sprawdzić, czy malec jednak naprawdę czai się gdzieś w pobliżu bo tymczasem coraz bardziej zbliżała się do Khal i zapewne próba skończyłaby się dla szarobrązowej niezbyt ciekawie.
Deszczowa miała zamiar pokąsać teraz bark wilczycy, a może nawet - jeśli dopisałoby jej szczęście - uda jej się całkowicie przewrócić białą na bok i przygwoździć do pokrytego mchem podłoża.

“She looked like autumn, when leaves turned and fruit ripened.”
~ Sarah Addison Allen

Pole mchu

#15
Znowu nie zrobiła wszystkiego tak jak chciała. Irytowało ją to jak dawno już nie miała okazji do walki i jak bardzo wypadła z rytmu. Teraz musiało jej się udać. Akurat uniki póki co wychodziły dobrze, więc oto się nie martwiła. Khaleesi wysunęła się tylko trochę do przodu by przy następnej okazji, kiedy Jesień na nią ruszy być w dobrej pozycji, przygotowana na odepchnięcie ciosu. Nie chciała stać bokiem do przeciwniczki, gdyż dałoby to jej okazję do skoku, a jeśli Khal wylądowałaby na ziemi... Cóż oznaczałoby to, że Deszczowa znów byłaby górą. Postanowiła spróbować zaatakować agresywniej niż dotąd. Gdyby udałoby się jej wybiec do przodu i wyciągnąć przed siebie przednie łapy, przy odrobinie łutu szczęścia dosięgłaby szyi różowonosej zanim ta druga zdążyłaby się zorientować.

Pole mchu

#16
Unik Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 4
Unik nie powiódł się.
Deszczowa Jesień przyjmuje 2 punkty obrażeń.

Atak Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 3 + 1

Unik Khaleesi
Wynik rzutu: 10
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 5
Bonus zręczności: 4%
Unik = (5 * 10) + 4 = 54%
Khaleesi przyjmuje 1 punkt obrażeń.

Atak Khaleesi
Wynik rzutu: 9

Podsumowanie
Khaleesi - 97 PŻ
Deszczowa Jesień - 104 PŻ

Co prawda, Jesień zdołała zranić Khaleesi w bark, ale rany te ponownie były niewielkie, powierzchowne, gdyż w tej samej chwili Zrodzona z Burzy była w trakcie wprowadzania w życie wcześniej przemyślanego manewru.
Atak Khaleesi powiódł się - białofutrej praktycznie udało się wsunąć pod przeciwniczkę, a jej kły dosięgnęły szyi. Rozerwały skórę, powodując rozlew krwi. W przypadku braku uniku atak ten mógł spowodować znaczne obrażenia, nawet takie, które zagrażałyby życiu.

Pole mchu

#17
Udało jej się zaledwie musnąć bark Khal, gdy ta nagle jakimś cudem zdołała dosięgnąć szyi brązowawej, która nie była nawet do końca pewna jak to się stało. Z jej gardła wydobył się lekko przytłumiony warkot - nie miała zamiaru tak po prostu dać się pochlastać. Khaleesi znajdowała teraz niemal pod nią, i właśnie w tym dostrzegła okazję, aby zrobić to czego wcześniej nie zdołała, jednocześnie chcąc uniknąć ciosu tamtej.
Wykorzystując całą masę swojego ciała spróbowała przygwoździć przeciwniczkę do mchu, porastającego tutejszą ziemię, zanim biała zdąży się wyśliznąć, aby później zatopić mlecznobiałe kły w miejscu na jej ciele, które znajdzie się akurat najbliżej.

“She looked like autumn, when leaves turned and fruit ripened.”
~ Sarah Addison Allen

Pole mchu

#18
Kły Khal rozerwały skórę na szyi różowonosej, a z rany trysnęła krew. Biała przez chwilę zadrżała zatrwożona. Miała nadzieję, że drugiej waderze nie stało się nic poważnego. Na szczęście nie przestała ona walczyć i już wkrótce Khal zabrała się do wykonywania kolejnego manewru. Teraz miała okazję. Jesień była całkowicie zaskoczona, a cały jej plan udał się. Nie było czasu na jakiekolwiek rozmyślania. W każdej chwili brązowa wadera mogła ją przygnieść i zniszczyć wszystko, zdobywając przy tym miażdżącą przewagę. Khaleesi musiała działać. Miała nadzieję, że uda jej się zręcznie wysunąć z potrzasku, po czym natychmiast rzucić cały ciężar ciała na plecy przeciwniczki. Kątem oka dostrzegła jak bardzo Deszczową rozgniewała zadana wcześniej rana. Rozdrażnienie drugiej może zadziałać na jej korzyść, ale z drugiej strony może też dać wilczycy nową dawkę energii.

Pole mchu

#19
Unik Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 10
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 1
Wynik rzutu: 1
Bonus zręczności: 4%
Unik = (1 * 10) + 4 = 14%
Deszczowa Jesień przyjmuje 7 punktów obrażeń.

Atak Deszczowej Jesieni
Wynik rzutu: 2+1

Unik Khaleesi
Wynik rzutu: 10
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 1
Bonus zręczności: 4%
Unik = (1 * 10) + 4 = 14%
Khaleesi przyjmuje 2 punkty obrażeń.

Atak Khaleesi
Wynik rzutu: 5

Podsumowanie
Khaleesi - 95 PŻ
Deszczowa Jesień - 97 PŻ

Ze względu na ten niespodziewany manewr, niewielka przewaga Deszczowej Jesieni znacząca zmalała. Ruch różowonosej okazał się niewystarczający i jedynie nieznacznie zniwelował otrzymane obrażenia. Co prawda, zdołała odepchnąć przeciwniczkę, ale zaciśnięte zębiska na skórze w okolicach szyi jeszcze bardziej ją rozerwały, wywołując nieprzyjemne pieczenie. Jesień nie zdołała powalić białofutrej, gdyż ta rozpoczęła kolejną akcję, całkowicie uciekając spod ciała wielobarwnej.
Zmotywowana swym małym zwycięstwem Khaleesi wykonała kolejny ciekawy manewr. Dosięgnęła zębiskami grzbietu samicy, dodatkowo naciskając na nią swym ciężarem, co nieznacznie wytrąciło ją z równowagi. Wtedy jednak bura zdołała odpłacić się fiołkowookiej za wyrządzone wcześniej szkody - zacisnęła szczęki w okolicach jej barku, wgryzając się głębiej.

Pole mchu

#20
Przez chwilę czuła się jak w trakcie prawdziwej walki. Czuła krew buzującą w żyłach, kiedy kolejny raz rozszarpała skórę Deszczowej, czuła tą adrenalinę, rozpierającą całej jej ciało. Pewnie znów by zaatakowała gdyby nie ta krew. Samo nie do końca wiedziała czyja, ale obstawiała dwie rozległe rany Jesieni. Na pierwszy rzut oka nie były głębokie, ale gładko sączyła się z nich burgundowa ciecz. Dopiero teraz Khaleesi zdała sobie sprawę jak ciężko dyszy ze zmęczenia i jak uparcie pieczą ją ugryzienia w okolicach barku. Warknęła i zatarasowała drogę różowonosej przyjaciółce.
- Chyba już wystarczy. Nie sądzisz? – Przełknęła ślinę starając się mówić wyraźnie. Potrząsnęła łbem rozglądając się na boki, po czym siadła na trawie i poczęła wyciągać zioła. Nie czuła się najgorzej, ale wolała nie ryzykować zakażenia ran. W końcu wyciągnęła zieloną, soczystą roślinę. Roztarty skrzyp ukoił ból, a po kilku chwilach krwawienie zaczęło się zmniejszać. Odetchnęła z ulgą, po czym położyła się na suchej kępce mchu i rozciągnęła łapy ku ogólnym niezadowoleniu wszystkich swoich mięśni. Przekręciła głowę z obawą przyglądając się Jesieni.
- Jak się czujesz? Jeśli potrzebujesz pomocy z opatrywaniem jestem do usług. Znam się co nieco na ziołach. Właściwie... Trzymaj. – Wstała szybko, poczym położyła pod nogami brązowej wadery jedną sztukę skrzypu. Czuła okropne poczucie winny widząc rozcięcia na jej skórze.
- Skrzyp pomaga przyspieszyć gojenie ran, uśmierza też ból spowodowany krwawieniem.

/Khaleesi przekazała Deszczowej Jesieni 1x skrzyp

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron