Źródło pośród skał

#11
Zupełnie nie przejmowała się tym, czy szczeniak jest zmęczony, głodny lub przestraszony. Nie reagowała na fakt, iż skulił się, niby pragnąc zniknąć. Również nietypowe malunki na białym futrze nie przykuły jej uwagi; interesowała ją jedynie dziwaczna, nieznana jej energia, której źródło znajdowało się w tym miejscu, wśród kropli krystalicznie czystej wody.
Szkarłatnooką nieznacznie irytowała niewidzialna bariera, coś, co nie pozwalało na podejście, spróbowanie. Prawdopodobnie, gdyby była normalnym przedstawicielem Wyznawców Wilka, ta lokacja działałaby na nią jak czerwona płachta na byka - wywoływała złość, chęć zniszczenia, bądź ewentualnie niechęć i potrzebę opuszczenia tych strona. Jednakże, jako że została zrodzona z woli bóstwa, który to wszczepił w nią cząstkę boskości, wszelkie nadnaturalne zjawiska traktowała jako ingerencje swego ojca, za którym niezwykle tęskniła. Tylko dlaczego mieszkająca w źródełku pośród skał siła była wobec niej wrogo nastawiona?
Ponownie zerknęła na Tygrysią Gwiazdę. - I jak się po tym czujesz? Coś się wydarzyło? - Zapytała kolejno, kontynuując "przesłuchanie".
Postać stworzona na potrzeby eventu "Zrodzona ze śmierci" ֍ Rośnie niesamowicie szybko ֍ Potrafi panować nad żmijami oblegającymi Wydmy

Źródło pośród skał

#12
Tygrys nie wiedział co sadzić o waderze. Była dla niego tajemnicą. Nie była zwykłym wilkiem? W sumie jego młody umysł niezbyt pojmował to zagadnienie. Dla niego było tylko tu i teraz i jak najbardziej te realne strony życia. Nie wiedział nic o żadnych stadach, klanach, ugrupowaniach na tych ziemiach. Nie to mu teraz było w głowie. Słysząc jednak pytanie postawił jedno ucho na baczność w kierunku wilczycy.
- W sumie... Nie... Nie wiem... Raczej nic. - odparł cicho do niej nie rozumiejąc w sumie po co to pytanie. Dla niego woda była wodą, ale kto wie? Może nie od razu widać efekty.

Źródło pośród skał

#13
Po skosztowaniu chłodnej, krystalicznie czystej wody, Tygrysia Gwiazda nie odczuł żadnej zmiany w swoim organizmie. Lecz wraz z nadejściem nieznajomej wilczycy, zadaniu przez nią pytania oraz udzielenia krótkiej odpowiedzi, coś zaczęło się dziać. Szczeniak poczuł mrowienie w kończynach, które niewiele później przemieniło się w ciepło. Przyjemna fala gorąca rozlała się po całym jego ciele, uspokajając i łagodząc zszargane nerwy. Samczyk przez moment poczuł się jak w objęciach kochającej matki, która zrobiłaby dla swego dziecka wszystko, co byłoby konieczne, by zapewnić mu bezpieczeństwo.

/Tygrysia Gwiazda został uleczony i czuje się lepiej

Źródło pośród skał

#14
Krwiste ślepia przyglądały się otulającej wychudzone ciałko szczenięcia aurze. Wilczyca obserwowała wlewające się w niego, niby mleko z miodem, promienie, które pragnęły dotrzeć do najgłębszego zakamarku, każdego mięśnia, kości i uleczyć najmniejszą nawet rankę. Buchające z Tygrysiej Gwiazdy ciepło nieprzyjemnie wysuszało nozdrza wadery, by z biegiem czasu stać się na tyle nieznośne, iż musiała cofnąć się o kilka kroków. Zmrużyła powieki. - To nie jest moc mojego ojca. - Burknęła niechętnie, krzywiąc się. Widać było, że jest z tego faktu niezwykle niezadowolona.
Znajdując się w bezpieczniej odległości, rozejrzała się. - Zastanawiam się, po jakim czasie ta woda sprawi, że zaczniesz czuć się gorzej. Może nawet umrzesz? - Myślała na głos z beztroskim uśmiechem na pysku, nie wiedząc, iż coś takiego mogło grozić jedynie Wyznawcom Wilka. - Może powinieneś poprosić mojego ukochanego tatę o pomoc? Na pewno spojrzy na szczeniaka łaskawym okiem oraz mu pomoże. Jest wszechmocny! - Mówiła dalej, z każdym słowem ekscytując się coraz bardziej. Biała kita powoli przecinała powietrze.
Postać stworzona na potrzeby eventu "Zrodzona ze śmierci" ֍ Rośnie niesamowicie szybko ֍ Potrafi panować nad żmijami oblegającymi Wydmy

Źródło pośród skał

#15
Widział jak szkarłatne ślepia wpatrywały się w niego jakby chciały zajrzeć głębiej niż normalnie się da. Czując jednak po czasie dziwne ciepło, które nieco dodawało mu sił aż sam się zdziwił i nieco zląkł. Nie wiedział czemu tak się działo... Widział jak wilczyca odsuwa się niezadowolona i nie uważał tego za zbyt dobry znak. Dodatkowo jej słowa... Wzbudzały w nim strach. Nie chciał umierać! W końcu tak bardzo starał się żyć!
- Co? Czemu? Nic nie zrobiłem... - mruknął drżąc lekko ze strachu.
- Twojego ojca? Kim on jest? Może mi pomóc? - spytał ją oddychając nieco nie równo i zdradzając swój lęk zarazem.

Źródło pośród skał

#16
- Napiłeś się. - Przypomniała mu z uśmiechem. Usłyszawszy pytanie dotyczące jej taty, momentalnie się rozmarzyła. - Może dać ci wszystko, czego tylko zapragniesz! - Mówiła, merdając ogonem. Szkarłatne ślepia skrzyły się niczym dwa rubiny, rozświetlając całe oblicze młodej wilczycy. Widać było, iż kocha swego ojca ponad własne życie; opowiadała o nim z niezwykłą pasją i uwielbieniem, nie mogąc okiełznać zachwytu jego osobą. Zawdzięczała mu wszystko. - Niektórym dał siłę, innym piękno, a mnie życie. Wszystko widziałam! Wystarczy poprosić o coś, a on bez mrugnięcia okiem potrafi to zapewnić. Tata jest wspaniały! - Opowiadała, nie odrywając roześmianych oczek od pasiastego szczeniaka. - Jest wszechmocny! - Niemalże wykrzyczała na koniec, zerkając w niebo.
Postać stworzona na potrzeby eventu "Zrodzona ze śmierci" ֍ Rośnie niesamowicie szybko ֍ Potrafi panować nad żmijami oblegającymi Wydmy

Źródło pośród skał

#17
- Ale... Ale przecież nie jest to chyba zabronione?! - odparł zaskoczony zerkając na źródło. Przecież nie wyglądało podejrzanie, ani nie pachniało czy smakowało... Zląkł się. Wysłuchał jej jednak nie chąc wstrącać się widząc jak zachwala swojego ojca? Moze wszystko? To brzmiało dla niego tak nie wilczo.
- A... A może mnie uratować? Ja nie chce umierać... - mruknął nieco cicho ale na pewno usłyszała. Nie znał się na tych wszystkich nadnaturalnych rzeczach. Nie opowiadała mu o nich matka.

Źródło pośród skał

#18
Usłyszawszy kolejne pytania wydobywające się z pyska szczenięcia, zamyśliła się. - Teoretycznie nie jest zabronione... - Zaczęła, zerkając na źródełko. - Ale jest trudne do wykonania, nieco odrażające i po prostu niezdrowe. - Szkarłatne ślepia ponownie skupiły się na Tygrysie, a na pysku pojawił się grymas niezadowolenia. W umyśle wilczycy ponownie przewinęło się widmo tego drugiego, który to zarezerwował sobie to miejsce dla siebie. Przedłużająca się wizyta w tym miejscu wpływała na nią negatywnie; pomimo początkowego braku jakichkolwiek nieprzyjemnych objawów. Mimo wszystko, chciała kontynuować rozmowę z młodziakiem - w końcu chciał słuchać o jej najcudowniejszym tacie, a nawet rozważał przyjęcie od niego pomocy! Momentalnie rozpromieniła się, posyłając samczykowi szczery uśmiech. - Może! Jeśli chcesz, to mogę cię do niego zaprowadzić.
Postać stworzona na potrzeby eventu "Zrodzona ze śmierci" ֍ Rośnie niesamowicie szybko ֍ Potrafi panować nad żmijami oblegającymi Wydmy

Źródło pośród skał

#19
No biedny szczeniak nie wiedział nic o całych tych nadprzyrodzonych istotach. Nie znał zasad tutaj panujących więc kompletnie polegać musiał na innych. Zerkał na źródło z obawą. Żeby woda zabijała? Ciekawe co jeszcze mogło...
- Chcę... Zaprowadź mnie... Nie chce jeszcze umierać. Moja mama oddała za mnie życie bym przeżył. - odparł do niej smutno ale podniósł sie nieco skoro źródło wróciło mu trochę sił. Lepsza taka pomoc niż żadna, a nie chciał wpaść na kogoś kto chciałby go rozszarpać. Póki wilczyca wydawała się w miarę szczęśliwa Tygrys nie miał wyjścia jak jej zaufać. Wszak mogła się przecież na niego rzucić już wcześniej. Biedak nie miałby sie jak obronić, a tak tylko zainteresował sie jej wszechmocnym ojcem.

Źródło pośród skał

#20
- Jeśli będziesz grzeczny, to na pewno nie umrzesz. - Zapewniła, uśmiechając się szeroko. Mówiła pewnie, słychać było, iż jest święcie przekonana o prawdziwości swoich słów. No bo jak mogłoby być inaczej? Jej ojciec był najwspanialszą, najbardziej doskonałą istotą, jaka kiedykolwiek zawitała na tych ziemiach. Tata nie miał sobie równych, nikt nigdy nie kwestionował jego osądów, bo wyroki zawsze były sprawiedliwe.
Szkarłatnooka znała go, jak nikt inny. Nie musiała wierzyć w jego moc. Była z nim, gdy ten postanowił zainteresować się tą dziewiczą krainą, z zapartym tchem w piersiach obserwowała jego kolejne poczynania, z każdym dniem miłując go coraz bardziej. Widziała, jak obdarowywał zagubionych wędrowców dobrą radą oraz spełniał ich najskrytsze marzenia. Udowadniał swoją wielkość, a mała drobinka, kuleczka energii, którą wówczas była wilczyca, nie mogła oderwać od niego wzroku.
W końcu jednak zadecydowała, że również chce mieć wpływ na świat śmiertelników. Poprosiła wszechmocnego o ciało, co w niedalekiej przyszłości otrzymała. Nie spodziewała się jednak, że przez tą prośbę w tak wielkim stopniu oddali się od ukochanego rodziciela, że nie będzie miała go już na co dzień. Musiał zajmować się innymi sprawami...
- Chodźmy. - Odparła, kierując swe kroki ku Wydmom.

/zt x2 -> Oaza
Postać stworzona na potrzeby eventu "Zrodzona ze śmierci" ֍ Rośnie niesamowicie szybko ֍ Potrafi panować nad żmijami oblegającymi Wydmy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron