Żwirowa łacha

#1
Źródło: Oleander


Płynące wzdłuż linii brzegowej prądy morskie przyczyniły się nie tylko do powstania licznych mierzei, ale i do utworzenia sporej wielkości łachy, złożonej ze średnich i drobnych kamieni. Żwir ten jest na tyle ciężki, że od lat twór ten nie zmienił zbytnio swojego kształtu, i nie zanosi się, aby stało się to w najbliższej przyszłości. Dostać się tam można dzięki licznym brodom powstającym z piasku i innego niesionego przez wodę materiału. Nietrudno jednak, aby miejsce to stało się pułapką dla nieuważnych na wiele długich dni, brody bowiem, zależnie od kaprysu morza, pojawiają się, zmieniają swoje położenie lub całkowicie zanikają.



Rośliny: bez czarny, rumianek, szałwia
Zwierzęta: mysz, nornica

Żwirowa łacha

#2
Po wkroczeniu w gęsty las, zdecydował, iż uda się na południe. Przebywał w tej krainie już od kilku tygodni, ale nie był to na tyle długi czas, by zbadać każdy jej zakątek, a tym bardziej poznać skrywane przez nią tajemnice.
Spokojnie kroczył przed siebie, zwinnie omijając każdą przeszkodę. Co jakiś czas spoglądał za siebie, coby sprawdzić czy jego mały "podopieczny" podąża za nim, a potwierdziwszy ten fakt, powracał do rozglądania się po nowej, nieznanej okolicy. Srebrzyste soczewki omiatały przerzedzający się las, który z każdym metrem coraz bardziej ustępował miejsca trawom i małym krzewinkom, a następnie żwirowi. Czując pod swymi łapami to ostatnie podłoże, przystanął. Poczuł mocne uderzenie słonego powietrza, dość mocno drażniącego nos, gdy podmuch wiatru niespodziewanie zerwał się, zmieniając swój dotychczasowy kierunek. Lekko przymrużył powieki.
Morze. Ciepłe, w przeciwieństwie do tego, które znaczyło północną część jego poprzedniego domu. Wziął głębszy oddech. Zerknął na podrostka. - Czy widziałeś w tych stronach kogokolwiek? - Zadał zdawkowe pytanie, gdyż zdał sobie sprawę, że podczas ostatniej rozmowy był zbyt mało precyzyjny. - Spotkałeś na swej drodze jakiegoś nieznanego wilka?

Żwirowa łacha

#3
-Nie- Rzekł krótko, po czym znacznie odsunął się od morza. Wilk od zawsze bał się większych zbiorników wodnych niż malutkie, nawet nie dosięgające do pasa jeziorka. Związane było to z jego pewną nie miłą przygodą w dzieciństwie, gdy ojciec chcąc nauczyć go wytrzymałości zaczął podtapiać szczeniaka w Morzu. Fuego nigdy nie wymaże tego okropnego wspomnienia. -Możemy się trochę odsunąć? - Zapytał ze strachem w głosie. Fale uderzały o brzeg, a oczy Fuego zaszły nagle łzami. Pociągnął cicho nosem i próbował powstrzymać łzy, by tylko nie pokazać swojej słabości Płomieniowi.

Żwirowa łacha

#4
Zdziwiony uniósł powiekę, ale postanowił nie zagłębiać się w szczegóły. Pozostawił Fuego bez nawałnicy pytań, którą był w stanie zadać, co zapewne ucieszyło młodego. - Niech będzie. - Odburknął od niechcenia, po czym obrócił się ku niemu, a następnie popchnął w głąb lądu. Zatrzymał się dopiero, gdy przez dłuższy czas czuł pod łapami trawiaste podłoże. Ukończywszy "przestawianie" podrostka, omiótł okolicę spojrzeniem. Od dłuższego czasu nie miał niczego w pysku, toteż kiszki grały mu marsza. Zadzierając nos ku niebu, począł węszyć. Słony, szczypiący nozdrza zapach morza skutecznie utrudniał poszukiwanie pożywienia, ale wprawny nos zdołał wyłapać odcinającą się od otoczenia woń. Powrócił do normalnej pozycji i skierował ku zaroślom. Schylił się, uważnie przyglądając zagłębieniom w glebie, które umiłowały sobie nornice. Cierpliwie czekał, aż jedna z nich wyjdzie ze swego schronienia, po czym natychmiast, niemalże mechanicznie doskoczył ku niej i próbował złapać.

Wynik rzutu: 10
Numer ID rzutu: 295347

Dzięki swojej zręczności i wyczuciu, udało mu się za pierwszym podejściem. Z lubością zacisnął szczęki na drobnym ciałku gryzonia, by następnie nacisnąć jeszcze mocniej czemu towarzyszyło nieprzyjemne chrupnięcie. Prędko pożarł przekąskę.
Oblizawszy zakrwawione wargi, spojrzał na wielobarwnego, który znajdował się w sporej odległości. - Na co czekasz?! Niczego ci nie upoluję! - Krzyknął, rozglądając się za kolejnym kąskiem.

Żwirowa łacha

#5
Fuego również zaczął rozglądać się za jakimś smacznym kąskiem. Kręcił się po terenie, czasami przeszkadzając Płomieniowi. Nos wielobarwnego nie był przyzwyczajony do zapachu słonej wody, co utrudniało mu węszenie. Zawsze omijał takie miejsca. "Jestem do niczego" pomyślał. Zrezygnowany i głodny usiadł na ziemi. -Kuźwa!- Wykrzyknął wilk, czym prędzej podniósł się z miejsca i obrócił w stronę na którym usadził swój zad. Okazało się że siadając przygniótł małą myszkę, która ugryzła go podczas próby wydostania się z pod tyłka wilczka. -Mam!- Wykrzyknął podniecony i zaraz rzucił się w pogoń za myszą.

Wynik rzutu:2
Numer ID rzutu: 295365

Pogoń zakończyła się niepowodzeniem, gdyż ganiana zwierzyna wleciała do nory a zmęczony już Fuego nie był w stanie jej stamtąd wyciągnąć. -Nawet najlepszym się zdarza...-Westchnął żartobliwie i spojrzał na rudego.

Żwirowa łacha

#6
/Doszło do niewielkiej pomyłki. Rzuty zostaną uznane, ale następnym razem nawet na etapie pościgu trzeba czekać na reakcje MG.

Płomień
Wynik rzutu: 10
Numer ID rzutu: 295347

Nornica zostaje schwytana.

Fuego
Wynik rzutu: 2
Numer ID rzutu: 295365

Nornica ucieka.

Żwirowa łacha

#7
- Ejże, nie przepychaj się, smarkaczu. - Burknął niezadowolony, gdy podczas próby schwytania bezbronnego gryzonia poczuł nagłe uderzenie w bok, przez co gwałtownie drgnął i odskoczył, a kąsek zwiał do swej norki. Zbombardował wielobarwnego złowrogim spojrzeniem, po czym powrócił do poszukiwań nornic. Słysząc smętna wypowiedź towarzysza, uniósł pysk znad zagłębień w glebie. - Najlepszym? Phi. - Prychnął, spoglądając z wyższością na młodego. Mimo nieprzyjemnego tonu, na jego pysku malował się paskudny uśmiech, a srebrne ślepia drapieżnie rozświetlały mleczne błyskawice. Widać było, iż jego wypowiedzi nie miały na celu obrażenia Fuego. Płomień miał to do siebie, że cechowała go niecodzienna szczerość, cięty jęzor, który uprzykrzał życie innym, ale nie był zainteresowany bezpodstawnym urażaniem byle kogo. Rudzielec znajdował się ponad tym, ponad wszystkimi emocjami, ponad rzeczami ziemskimi. Co nie przeszkadzało mu w uważaniu się za lepszego, ale to inna sprawa.
Dostrzegając, iż tutaj raczej niczego już nie złapie, postanowił zmienić miejsce żerowania. Wyprostował się i ruszył przed siebie, zagłębiając bardziej w ląd. Wśród większej ilości chaszczy, zarośli i nierówności terenu wziął głęboki wdech, a następnie powrócił do węszenia z nosem przy podłożu. Czując smakowitą woń, doskoczył do kotłujących się w zamieszaniu myszowatych, kłapnął szczękami, nacisnął łapą, a następnie zeżarł bez oglądania się za siebie. - Poluj! - Krzyknął z oddali, poszukując wzrokiem podopiecznego.

/Jeśli teraz będziesz próbować coś upolować - napisz to w trybie przypuszczającym, a MG rzuci kością i oceni powodzenie. (jest to wymagane do zaliczenia zadania i otrzymania za niego punktów doświadczenia)

Żwirowa łacha

#8
Fuego lekko już zmęczony, ponownie rzucił się do polowania. Tym razem jego ofiarą miała być nornica,która cichutko przemieszczała się w śród zarośli. Zaczął powoli się skradać. Jego żółte ślepia uważnie podążały za znaleziskiem. Gdy był już blisko rozpoczął pościg. Wilk biegł za zwierzyną jak szalony,zwinnie omijając drzewa i krzaki, które napotkał na swej drodze. Robił wszystko aby zmniejszyć siłę tarcia, co równało by się z przyśpieszeniem. Usiłował wyciągnąć swój pysk wystarczająco, by chwycić zwierzynę i zmiażdżyć jej malutkie kostki.

//Teraz dobrze?? :p//

Żwirowa łacha

#10
Fuego złapał nornicę w zęby, miażdżąc jej wnętrzności. Gdy był pewny, że nie żyje, położył jej zakrwawione, delikatne ciałko na ziemi. Powoli rozrywał je na części. Nie jadł łapczywie. Po skończonym posiłku podszedł do Płomienia, oblizując jeszcze swój pysk, który był cały we krwi. - Teraz dobrze? - Zapytał wyszczerzając kły. Był dumny z siebie. Nie było to jego 1 w życiu polowanie, ale za to pierwsze na które ktoś patrzył i mógł go ocenić. Futro Fuego powiewało spokojnie na wietrze, a oczy wodziły po terenie.Liczył na jakąś szczerą pochwałę, lecz wiedział że Płomień za często ich mu nie daje.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron