Skałki

#51
Zielsko sterczące z pyska wilczycy z pewnością ujmowało jej nieco tej grozy, jaką Brima wciąż odczuwał na widok przyjaciółki. Machnął ogonem na jej widok, próbując ukryć przerażenie, w jakie wprowadziło go nagłe pojawienie się Vern.
- Myślałam, że nie lubisz zbierać ziół - uśmiechnął się, lecz nie wyszło mu to najlepiej. - Okropnie cicho się skradasz. Przestraszyłem się, że to... no wiesz. Ten basior.
Zniżył głos do szeptu, jakby nie chciał, by usłyszał go wilk z koszmarów. Już wcześniej zwierzał się Vernyhorze ze swoich snów o Muuajim.
Kwiaty, które wypluła przed nim wilczyca, rozpoznał od razu.
- To krwawnik - wskazał na sponiewierane, białe koszyczki. Rośliny wyglądały, jakby Vern próbowała wyrwać je razem z korzeniami. Brima spojrzał na nią z dezaprobatą. - Czy ty w ogóle masz szacunek do natury? Zioła są delikatne i trzeba je delikatnie zbierać. Z tego tutaj raczej nie będzie dużego pożytku, za bardzo...
Urwał, zdając sobie sprawę z tego, że właśnie ochrzania wilczycę. Położył uszy po sobie i lekko podwinął ogon.
- Przepraszam. Nie powinienem... no wiesz. Zioła to moja pasja i czasem zapominam, że nie każdy ją podziela. Nie chciałam, Vern.
Sposób mówienia Brimy był charakterystyczny i mógł wydawać się dziwny komuś, kto go nie znał. On sam nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo miesza - był nauczony, by mówić o sobie jako samcu, lecz ponieważ czuł się samicą i często ją udawał, instynktownie używał także żeńskiej formy.
By zmienić temat, ponownie przyjrzał się zebranym przez wilczycę ziołom.
- Niestety nie ma tu niczego, co mogłoby nam się przydać - westchnął. - Trawa, perz... same chwasty. I krwawnik, ale to już mam, zebrałam wcześniej.
Wydawać by się mogło, że nie mają już czego szukać na skałkach... ale w brzuchu Brimy nagle głośno zaburczało. Wilk skulił się jeszcze bardziej, mamrocząc niewyraźnie słowa przeprosin. W ferworze szukania ziół, otoczony kolorami i zapachami, zwyczajnie zapominał o jedzeniu.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron