Ścieżka kapeluszników

#71
Spodziewał się, że pomiędzy Szamanem a Valakiem wywiąże się jakaś dłuższa dyskusja, lecz niestety nic takiego ostatecznie nie miało miejsca. A to szkoda, bo już obmyślił sobie, jak wykorzysta czas który tamta dwójka zapewne poświęciłaby na to zadanie. Teraz jednak nie było czasu na żadną "zabawę" roślinami i ich właściwościami, którą sobie zaplanował, więc bez dłuższej zwłoki wyplątał z sierści sztukę znalezionego na wydmach aloesu, świeży cis oraz odrobinę bardziej przysuszoną pokrzywę. Na szybko żadna inna receptura nie przyszła mu do głowy, a przed walką z takim przeciwnikiem jakim był niedźwiedź, mając za towarzyszy jedynie trójkę wilków, których umiejętności praktycznie nie znał, przyda się coś co uwolni jego umysł od wszelkich dotychczasowych wątpliwości, pozwalając całkowicie skupić się na polowaniu. Niespiesznie ruszył za Kanibalem, przeżuwając wybrane przed chwilą roślinki.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Ścieżka kapeluszników

#72
Uśmiechnął się kątem pyska, lekko mrużąc oczy na słowa Valaka. Zrobił to w sumie z grzeczności i lekkiego rozbawienia, niż ze złośliwości. Nie widział sensu prowokowania Czarnego, zwłaszcza, że mieli ruszyć na Niedźwiedzia. Przez chwilę jednak zamajaczyła mu w głowie wizja, a raczej wspomnienie. Wspomnienie wydarzeń z przełęczy, gdzie Vernyhora i Brima zaatakowali go. Oczy samca zalśniły wściekle. Was też dorwę, obiecał sobie w myślach. Nienawidził ich, pragnął ich śmierci. - Fakt, nie ma co zwlekać dalej. - spojrzał na kruka, który usiadł niedaleko nich, na gałęzi. Spojrzenia dwójki splotły się, a oczy basiora błysnęły jasnym światełkiem. Skierował następnie białe tęczówki na Burzową Chmurę - Zobaczymy jak to będzie. - rzucił luźno, po czym odwrócił się i ruszył za resztą, a kruk posłusznie zerwał się z miejsca, podążając za wilkami.

//zt

"Sza­leństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bar­dziej sza­lone, tym bar­dziej lo­giczne, tym bar­dziej wy­rafi­nowa­ne, tym bar­dziej wy­mow­ne, tym bar­dziej olśniewające. " ~George Bernard Shaw

Ścieżka kapeluszników

#73
Przyglądała się to pozostałym wilkom, to rozglądała po okolicy, kręcąc się w miejscu niespokojnie, niczym zniecierpliwiony szczeniak. Nie przywykła do przebywania dłużej w jednym miejscu, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiała się obietnica ekscytującej przygody. W sporej mierze nie dojrzała jeszcze do swego wieku, wciąż swym zachowaniem przypominała chwilami bezczelnego podrostka, zuchwale rzucającego wyzwanie całemu światu, choć owa niedojrzałość połączona była z wpojonymi jej od szczenięcia prawami prymitywnej, wędrownej watahy w której przyszło jej się narodzić. Nie przejmowała się niczym. Tak samo i nawet na chwilę nie pomyślała, co mogą sobie o niej pomyśleć jej towarzysze, kiedy to tak kręciła się wokół, wyraźnie zniecierpliwiona. Dlatego też poczuła ulgę kiedy basiory wreszcie postanowiły ruszyć w drogę. Nareszcie, syknęła w myślach, wzdychając ciężko. Zauważyła spojrzenie Muuajiego i odwzajemniła je, skinąwszy krótko głową. To tylko krótki przystanek, później wracają do pierwotnego planu.
Jednakże teraz o tym nie myślała, czując, jak ogarnia ją podekscytowanie na myśl o polowaniu. Czym prędzej ruszyła w drogę za samcami, nie oglądając się za siebie.

//zt.

Ścieżka kapeluszników

#74
Rzut na połączenie:
Wynik rzutu: 3
Powodzenie

Sok aloesu rozlał się po pysku Evretta, łącząc świeżość z aromatem pokrzyw i gorzkością cisu. Składniki mieszały się ze sobą, by po chwili wreszcie stworzyć idealną substację, poruszającą do głębnie zmysły wilka. Chociaż był to dopiero pierwszy etap tworzenia mikstury Evrett mógł już poczuć niespodziewany powiew odwagi, która wstąpiła w jego łapy.

KHAL

Ścieżka kapeluszników

#75
Evrett odprowadził wzrokiem odchodzących towarzyszy, patrząc jak jeden po drugim znikają w zaroślach rosnących wzdłuż tej osobliwej ścieżki. Sam po chwili, także zagłębił się w pobliskie chaszcze, niespiesznie podążając za nimi, jednocześnie w dalszym ciągu żując wybrane wcześniej zioła. Jako pierwszy zmiażdżony został, nadal całkiem świeży aloes, który brązowy zebrał w niecce, zaledwie kilka dni przed przybyciem tutaj. Reszta roślin nie był już tak świeża. Pokrzywa pamiętała jeszcze ostatnią wizytę basiora w przełęczy, cis zaś został oderwany od krzewu na którym rósł kilka godzin później, nad stawem. Z pewnością jednak nie miało to zbyt wielkiego znaczenia jeśli chodzi o wytworzenie mieszanki.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Ścieżka kapeluszników

#76
Rzut Evretta na tworzenie (30 A, 0M, 25Z)
Wynik rzutu: 2
ID: 433722

Rzut mieszanki na odrzucenie
Wynik rzutu: 9
ID:433723
Odrzucenie powodzi się.

Rzut na ilość odrzuconych PM
Wynik rzutu: (2*10) + 8 (bonus za zręczność) = 28%
Eliskir odrzuca: 0,56 (zaokr. 1)

Rzut mieszanki na tworzenie:
Wynik rzutu: 10
ID:433725
Eliksir odbiera wilkowi 10 PŻ.

Stan po I turze:
Mieszanka 1 PM ( z wymaganych 5)
Evrett 100 PŻ

Evrett z uporem przeżuwał kolejne składniki. Mimo iż smak mieszanki nie należał do najlepszych, to aktualnie nie jej walory smakowe stanowiły największy problem. Wilk z pewnym niepokojem wyczuł na języku cierpki sok cisu. Evrett musiał działać szybko, ponieważ dalsze przeżuwanie mieszanki mogło spowodować niepokojące skutki na jego zdrowiu.
Khal

Ścieżka kapeluszników

#77
Czując cierpki sok na języku, basior postarał się wymieszać go z resztą zielonej papki, którą miał aktualnie w pysku. Smak sam w sobie nie przeszkadzał mu jakoś szczególnie - zioła jak zioła. Mieląc tak wszystko ze sobą, zastanawiał się jak długo zajmie im wytropienie niedźwiedzia, na którego polowanie zaproponował Lecter. Brązowy podczas swojej ostatniej przechadzki, nie natknął się w okolicy na żadne ślady tych konkretnych drapieżników, więc zapewne przyjdzie im trochę się przejść zanim zdołają natrafić na jakąkolwiek sztukę. Nie, żeby mu to jakoś wyjątkowo przeszkadzało - wręcz przeciwnie, w końcu to kolejna okazja do pozwiedzania. Żałował co prawda, że nie dane mu będzie sprawdzić dokąd prowadzi ścieżka turkusowych kapeluszy, lecz nic nie stało na przeszkodzie, żeby kiedyś tu wrócić, czyż nie?
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Ścieżka kapeluszników

#78
Rzut na unik Evretta
Wynik rzutu: 5
ID:434845
Unik powodzi się.

Rzut na procent unikniętych obrażeń
Wynik rzutu: 5*10 + 12%(bonus zręczności) = 62%
Evrett przyjmuje 4 punkty obrażeń.

Rzut Evretta na tworzenie
Wynik rzutu: 2
ID: 434847
Eliksir zyskuje 2 PM

Rzut mieszanki na odrzucenie
Wynik rzutu: 6
ID: 434848
Odrzucenie powodzi się.

Rzut na ilość odrzuconych PM
Wynik rzutu: 210 + 8 = 28%
ID:434850
Eliskir odrzuca: 0,56 (zaokr. 1)

Rzut mieszanki na tworzenie
Wynik rzutu: 10
ID: 434851
Eliksir odbiera wilkowi 10 PŻ.

Stan po II turze:
Mieszanka 2 PM (z wymaganych 5)
Evrett 96 PŻ

Niestety przemieszanie składników nie dało oczekiwanego wyniku. Język Evretta lekko ścierpł, a sok z owoców cisu pozostawił nieprzyjemny posmak na podniebieniu. Wilk musiał być ostrożny, by nie ryzykować dalszego podtrucia, a na dodatek zakończyć w końcu proces mieszania.
Khal

Ścieżka kapeluszników

#79
Mlasnął, gdy poczuł, że język zaczyna mu cierpnąć. Czyżby pomieszał coś w proporcjach? Nie wydawało mu się to prawdopodobne, lecz w takim razie skąd ten posmak? Po chwili zastanowienia, uszczknął jeszcze kilka liści z pokrzywy wplecionej w brązową sierść na karku po czym rozdrobnił je w pysku, jednocześnie mieszając z utworzoną już wcześniej masą. Miał nadzieję, że to wystarczy i w końcu będzie mógł przełknąć tę nieszczęsną mieszaninę ziół.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Ścieżka kapeluszników

#80
Unik Evretta
Wynik rzutu: 10
Powodzenie.

Wynik rzutu: 3
Unik = (3*10)+12=42%
Evrett przyjmuje 6 punktów obrażeń.

Rzut Evretta na tworzenie
Wynik rzutu: 2
Mieszanka zyskuje 2 PM.

Rzut mieszanki na odrzucenie
Wynik rzutu: 9
Powodzenie.

Wynik rzutu: 3
Unik = (3*10)+8=38%
Mieszanka odrzuca 1 PM.

Rzut mieszanki na tworzenie
Wynik rzutu: 1
Krytyczna porażka.

Stan po III turze:
Mieszanka 3 PM (z wymaganych 5)
Evrett 90 PŻ

Dodanie odrobiny pokrzywy zniwelowało negatywne działanie tworzonej mieszanki, co uchroniło Evretta przed zatruciem. Nie była ona w tej chwili groźna, co jednak nie równało się z jej ukończeniem. Wilk mógł czuć, iż coś wciąż było nie tak, cały czas czegoś brakowało.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron