Zarośla paproci

#91

Mierzył szczeniaka bezwzględnym wzrokiem rubinowych oczu kiedy powoli oddalał się za tropem Sharan. Przez chwilę próbował nawet iść tyłem żeby utrzymać kontakt, ale potknął się o jakiś kamień i prawie wywinął koziołka. Na szczęście długie nogi jako tako podratowały sytuację i skończył tylko z pyskiem przy ziemi. Otrząsł się błyskawicznie by zrobić szybki obrót przez ramię, a zaraz po udanym manewrze zatopił się w gęstwinie świeżych traw.


/zt

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron