Przełęcz

#51
Wybiła się na silnych łapach w powietrze, odsłaniając zaciśnięte ze wściekłości kły. Całkowicie zatraciła się w swoim szale, nie myślała, nie zastanawiała się nad konsekwencjami. Kątem oka przyuważyła tylko, że nie jest sama, że do ataku przystępują kolejne wilki, Iskry i te nieznajome. Wzrok zawisł gdzieś w przestrzeni, wargi wykrzywiły się szaleńczo w pogardliwym uśmiechu. Opadła na ziemię, tuż koło swojego celu i łapczywie wpiła się w łapę niedźwiedzicy, pozwalając, by jej podniebienie zalał karmin. Czuła się wspaniale, jak ryba w wodzie, w swoim żywiole. Nie znała się na dyplomacji, nie umiała się zbytnio skradać, ale jeśli chodziło o inicjowanie samobójczych, pełnych furii ataków - w tym była dobra. Przymknęła oczy, rozkoszując się wspaniałym aromatem krwi i śmierci.
I w tym popełniła błąd.
Wykształcony w potyczkach instynkt wojownika ostrzegł ją przed niebezpieczeństwem, ale nieco zbyt późno. Momentalnie wypuściła z kłów ciało ofiary i uskoczyła na bok, chcąc uniknąć pędzącej jej w stronę łapy. Spóźniła się jednak, ostre pazury rozorały jej bok, zalewając Ziębę falą bólu. Zachwiała się, jej oczy przez chwilę zamgliły się, ale wkrótce znów zapłonęły w nich płomienie wściekłości. Furia wypełniła ją całą, jeszcze mocniej niż wcześniej. Przestała odczuwać cokolwiek, rana stała się nieistotna, przynajmniej do chwili, kiedy emocje opadną. Obnażyła kły i rzuciła się na niedźwiedzicę, chcąc dotkliwie pokąsać okolice barku.

Przełęcz

#52
Unik Zięby
Wynik rzutu: 1
Unik nie powiódł się.
Zięba przyjmuje 13 punktów obrażeń.

Atak Zięby
Wynik rzutu: 8 + 1 (bonus za posiadanie ponad 10 punktów Ataku)
Zięba zadaje 9 punktów obrażeń.

Atak Revirell
Użycie umiejętności Poświęcenie.
Revirell zadaje 20 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.
Revirell przyjmuje 10 punktów obrażeń.

Atak Burzowej Chmury
Użycie umiejętności Krwawienie.
Wynik rzutu: 10
Cios krytyczny (nałożenie krwawienia na przeciwnika).
Burzowa Chmura zadaje 10 punktów obrażeń.

Atak Vouellyevasijaelk
Użycie umiejętności Zamieć.
Wynik rzutu: 5
Vouellyevasijaelk zadaje 5 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Sury
Użycie umiejętności Wściekłość.
Sura zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Maelviusa
Użycie umiejętności Zew Natury.
Maelvius zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Evretta
Użycie umiejętności Wściekłość.
Evrett zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

UNIK NIEDŹWIEDZICY - 300PŻ 200A 25Z
Unik ataku Zięby
Wynik rzutu: 3
Unik nie powiódł się.
Niedźwiedzica przyjmuje 9 punktów obrażeń od Zięby.

Unik ataku Revirell
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Poświęcenie.
Niedźwiedzica przyjmuje 20 punktów obrażeń od Revirell.

Unik ataku Burzowej Chmury
Wynik rzutu: 9
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 3
Bonus do zniwelowanych obrażeń: 12%
Unik = (3 * 10) + 12 = 42 %
Razem zniwelowanych obrażeń: 42 %
Niedźwiedzica przyjmuje 5 punktów obrażeń od Burzowej Chmury.
Niedźwiedzica przyjmuje 2 punkty obrażeń (umiejętność Krwawienie).
Niedźwiedzica przyjmuje 2 punkty obrażeń (krwawienie ze względu na cios krytyczny).


Unik ataku Vouellyevasijaelk
Wynik rzutu: 5
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 3
Bonus do zniwelowanych obrażeń: 12%
Unik = (3 * 10) + 12 = 42 %
Razem zniwelowanych obrażeń: 42 %
Niedźwiedzica przyjmuje 2 punkty obrażeń od Vouellyevasijaelk.

Unik ataku Sury
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Sury.

Unik ataku Maelviusa
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Zew Natury.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Maelviusa.

Unik ataku Evretta
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Evretta.

W sumie Niedźwiedzica przyjęła 70 punktów obrażeń.

Atak Niedźwiedzicy
Cel ataku: 1. Zięba, 2. Revirell, 3. Burzowa Chmura, 4. Vouellyevasijaelk, 5. Maelvius, 6. Evrett 7. Sura
Wynik rzutu: 7
Niedźwiedzica atakuje Surę.

Wynik rzutu: 1
Krytyczna porażka.
Niedźwiedzica zadaje 0 punktów obrażeń Surze.

Łania
Łania przyjmuje 2 punkty obrażeń (krwawienie).

Stan po turze I
Jeleń (łania) - 18 PŻ
Niedźwiedzica - 174 PŻ (2 x Krwawienie)
Zięba - 87 PŻ
Revirell - 90 PŻ 75 E
Burzowa Chmura - 110 PŻ 70 E
Vouellyevasijaelk - 110 PŻ 80 E
Sura - 100 PŻ 70 E
Maelvius - 100 PŻ 65 E
Evrett - 100 PŻ 70 E


Niedźwiedzica wyraźnie nie radziła sobie z tak wielką ilością przeciwników, ale była zdesperowana, aby tylko bronić swoje małe przed stadem głodnych wilków. Poradziłaby sobie najpewniej na dwójkę lub nawet czwórkę wilków, ale 7 to była za duża liczba. Dużemu ssakowi udawało się unikać niektórych z ataków drapieżników, jednak rany pojawiały się na jej ciele jedna po drugiej. Z tego też powodu nie potrafiła skupić się wystarczająco, żeby zadać pewny cios chociaż jednemu z atakujących. Mimo iż widziała swój pewny los, nie poddawała się.
Ten chaos jednak zadziałał na czyjąś korzyść. Dość ironicznie. Po łani, która przecież zaczęła całe to zamieszanie, nie było śladu poza drobną kałużą krwi. Musiało jej się udać podnieść na nogi i pokuśtykać z dala od zamieszania.

Przełęcz

#53
Jej oczy były otwarte, lecz nie widziała. Uszy postawione na baczność, lecz nie słyszała. Mięśnie spięte, lecz nie czuła. Żywa, a zarazem martwa wewnątrz siebie, całkowicie zatracona we własnym szaleństwie. Dała się ponieść drzemiącej w niej furii, działać zgodnie z instynktem, pozwolić, by niegasnący płomień pasji rozgorzał jeszcze mocniej. Nastroszone futro plamiło coraz więcej strużek karminu, krwi jej i niedźwiedzicy. Gryzła nieustannie, wybierając wrażliwsze miejsca na ciele ofiary, cały czas pozostając w ruchu, krążąc wokół niej, co chwila doskakując i wycofując się. Każdy jej krok był precyzyjny, lekki i niewymuszony, nie zawadzał innym wilkom w atakowaniu wszystkożercy, nie rozpraszał. Pozostawała ciągle uważna, chcąc wprowadzić jedynie jeszcze więcej chaosu, ewentualnie sprowokować niedźwiedzicę, by zaatakowała właśnie ją. Zadufana w sobie, była pewna, że wytrzyma kolejne ciosy, innym pod tym względem nie ufała. Po paru kółkach ból płynący z rozoranego boku powoli przebijał się przez grubą barierę szału bitewnego, przystanęła więc, by po chwili spróbować wpić się znów w łapę ofiary, ciężarem ciała przyszpilić ją do ziemi i dotkliwie poranić.
Giń. GIŃ!

Przełęcz

#54
Zabić, ZABIĆ!
Jedna myśl rozbrzmiewała w głowie basiora, odbijając się nieskończonym echem, niemalże ogłuszając. Granatowe ślepia utkwione były w niedźwiedzicy, śledząc każdą kroplę karminu spływającą po potężnym cielsku okrytym gęstym, szorstkim futrem barwy głębokiego brązu. Mimo ogromnej siły zwierz nie miał szans z przeważającą grupą przeciwników. Słabł w oczach, wraz z kolejnymi strumieniami posoki tryskającymi z licznych ran.
Gdy tylko posłane przez niego do ataku ptaki odleciały z powrotem w przestworza, samiec oderwał na chwilę wzrok od przeciwnika, by znów rozejrzeć się po polu bitwy. Upewnił się, czy którykolwiek z wilków nie został ranny, lecz oprócz Dzierzby niczyjej sierści nie plamiła posoka. Przynajmniej na razie.
Ponownie ruszył się z miejsca, okrążając niedźwiedzicę kilkukrotnie, zachowując przy tym bezpieczny dystans. Poszukiwał najdogodniejszego miejsca, by ponownie uderzyć, jednocześnie na nowo uwalniając drzemiącą w jego ciele energię, próbując na nowo przeistoczyć ją w niszczący ogień. Zaczynał już powoli odczuwać zmęczenie, coraz trudniej było mu zebrać i skupić drzemiącą w nim magię, by wykorzystać ją w swoim celu. Jednakże nie miał zamiaru jeszcze tego zaprzestać, chwytając się jakiegokolwiek sposobu by zadać przeciwnikowi więcej bólu.
Skupił się ponownie, wyzwalając drzemiący w nim ogień, pozwalając mu na ogarnięcie całego jego ciała. Znów skoczył ku niedźwiedzicy, obierając sobie za cel jej bok.

//Maelvius używa umiejętności Ogniste kły.

Przełęcz

#55
Poczuła niesamowitą satysfakcję kiedy wszystko poszło zgodnie z planem i szczęki zacisnęły się na cielsku niedźwiedzicy, rozcinając jego skórę i zatapiając się w kryjącej się pod nią tkance mięśniowej. Srebrzyste oczy błysnęły mocniej, wesołe ogniki szybciej zatańczyły na ich powierzchni, niby odbicie gwiazd na powierzchni stawu. Futro samicy, już wcześniej splamione posoką po ostatnim polowaniu, teraz pokrywało się nią coraz bardziej. Brązy przybierały czerwonawego odcienia, beże i żółcienie, aż po śnieżną biel zmieniały się w czysty karmin. To wszystko, wraz z dzikim spojrzeniem i wydobywającym się z jej gardzieli, nieustającym warkotem upodobniało ją do krwiożerczego potwora, którego jedyną uciechą jest niesienie śmierci.
Kąsała zawzięcie, celując w naruszone uprzednio miejsca, chcąc powiększyć jedynie zadane wcześniej rany, zadać zwierzęciu więcej bólu, wywołać obfitsze krwawienie. Kilkukrotnie próbowała nawet i pomóc sobie pazurami, pragnąc rozorać nimi skórę niedźwiedzicy. Gryzła, zatapiając zęby tak głęboko, jak tylko była w stanie, szarpiąc zawzięcie łbem, starając się oderwać kawałki mięsa. Przestała zwracać uwagę na otoczenie. Liczyła się tylko ona sama i rozwścieczony niedźwiedź, którego próbowała w jak najdotkliwszy sposób poranić.

Przełęcz

#56
Tym razem jej atak miał skutek, niewielki acz jednak z czego była wcale dumna bo poniekąd było to pierwsze większe zwierzę które udało jej się zranić, przy czym jeszcze jej plan się powiódł i nie oberwała opazurzoną łapą. Zawróciła łukiem obiegając niedźwiedzicę z zawrotną prędkością, by powtórzyć manewr starając się jednak tym razem zranić dotkliwiej, pewniej chwycić szczękami. Była na tyle mała iż nawet nie musiała uginać łap by przemieszczać się między ogromnymi łapami niedźwiedzicy, za to by ją chwycić musiała zadrzeć trójkątny łeb w górę. Milczała, nie ostrzegała już ofiary przed swoim atakiem gdyż wiedziała, że może ją to zgubić. Miała tylko nadzieję że niedźwiedzica w zamieszaniu nie zauważy powtarzającego się manewru który wykonywała. W matowych, czarnych ślepiach nie odbijała się wściekłość, nie widać w nich było lęku, żadnej emocji. Jak zawsze, jakby od narodzin swej właścicielki były tylko osłoną pustych oczodołów. Długie łapy pracowały harmonijnie, szczęki szukały delikatniejszych punktów by zacisnąć się i wyrwać choćby trochę futra, choćby zadrapać skórę, cokolwiek. Miała tylko sekundy, chwile pomiędzy wbiegnięciem pod potwora, a wydostaniem się. Czy się bała? Trudno powiedzieć. Nie myślała już za wiele, był tylko bieg i szarpanina, zapach posoki i warkot innych, wściekłe ryki niedźwiedzicy i skowyt rannych. Czarnooka i jej własny, wyrównany, opanowany oddech, smak krwi na języku. Utrzymywanie dezorientacji niedźwiedzicy powoli, lecz ciągle zużywało energię Voulke, tak samo jak ataki ale nie zamierzała przestać aż nie zabiją przeciwnika. Teraz przez moment siedem wilków stało się jednym, połączeni w wspólnym celu. Zabić, zagryźć, padnij, oto co myślało siedmiu właścicieli ostrych kłów i zręcznych łap. Niedźwiedzica nie miała szans, chociaż instynkt kazał jej bronić młodych ponad wszystko.

/Vouellyevasijaelk używa umiejętności zamieć na niedźwiedzicy.

Przełęcz

#57
Targający nim do tej pory gniew nieco zelżał, gdy po raz kolejny poczuł smak niedźwiedziej krwi w pysku. Gdy tylko upewnił się, że udało mu się wgryźć w misiowe cało odpowiednio głęboko, po raz kolejny gwałtownie szarpnął, chcąc poczynić jak największe szkody, rozerwać kawał skóry.
W międzyczasie zdążył już trochę otrzeźwieć i co za tym idzie dokładniej rozeznać się w sytuacji. Najwyraźniej obrażenia wadery, która stała się pierwszym celem niedźwiedzicy nie były aż tak poważne, bo dostrzegł ją przy łapie misia. A propos misia - był już wyraźnie słabszy niż na początku ... a przynajmniej tak się brązowemu wydawało, bo wtedy ... cóż, z wiadomych powodów nie zwrócił uwagi na ten "szczegół". Z resztą, zwierze było naznaczone licznymi ranami i wyraźnie nie radziło sobie z taką ilością napastników - bardzo dobrze, szybko padnie.
Nim ponownie zaatakował, doszedł do wniosku, że dobrze byłoby wprawić się jeszcze, chociaż na chwilę, w ten stan co poprzednio. Widział jakie to przyniosło do tej pory rezultaty, a niedźwiedzia należało ubić jak najszybciej. Z resztą, był także ciekaw czy da radę w jakiś sposób to kontrolować, zapanować nad wypełniającym go wtedy gniewem, irytacją. Nigdy wcześniej nie próbował w ten sposób do tego podejść, a kto wie, ta wiedza może się kiedyś okazać wyjątkowo przydatna.
//Evrett używa umiejętności Wściekłość.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Przełęcz

#58
Była nienawiścią. Wściekłą, szaloną, nieokiełznaną.
Krew rodu Ellye wrzała, bezlitośnie wręcz piekąc, wijąc się i szarpiąc, jak gdyby chciała siłą wyrwać się na powierzchnię, by nakarmić spękane, kamieniste podłoże. Kruczyca, zaślepiona złością, kłapała raz po raz, rwąc zębiskami poszerzającą się ranę na niedźwiedzim cielsku. Kłębki brunatnego, twardego włosia walały się u jej łap, gdy z niezdrową pasją masakrowała odsłoniętą skórę, znacząc ją długimi, głębokimi ścieżkami szkarłatu. W pewnym momencie tkanki zatrzeszczały nieprzyjemnie, pękając, kiedy wadera wydarła kawał mięsiwa. Dwa silne, zdecydowane ruchy szczęk wystarczyły, by zmiażdżyć zdobycz, nim przełknęła strawę. Język mimowolnie przesunął się po ciemnych wargach, zgarniając nadmiar zalegającego w kącikach pyska karminu; gwieździste ślepia na wzór zwierciadła odbiły narastający obłęd.
Paskudnie agresywna, czy agresywnie paskudna?
Negatywne emocje bynajmniej nie słabły. Ba, Przewodniczka Iskier zdawała się emanować przytłaczającym, ciężkim gniewem, wypełzającym z drobnej sylwetki wraz z każdym wydechem. Pomniejsze stworzenia, zamieszkujące przełęcz, okazały się niezwykle podatne na negatywne emocje wilczycy. Muśnięte mieszaniną złości i nieświadomie upuszczonej magii, zachowały się wbrew sobie i przypuściły atak na niedźwiedzicę, drapiąc, kąsając, rozpraszając. Wkrótce umknęły, lecz ich pomoc okazała się nieoceniona. Posoka coraz chętniej opuszczała ciało słabnącej przeciwniczki. Świadomość zbliżającego się zwycięstwa pobudzała.

/zew natury > niedźwiedzica

Przełęcz

#59
Chaos, krew, śmierć. Zabójca i ofiara. Wszyscy zażarcie atakowali niedźwiedzice, raniąc ją pazurami, rozcinając skórę kłami. Byli w swoim żywiole. Drapieżnicy, mordercy w pełnej krasie. Ich ruchy były niczym śmiercionośny taniec, odbierający po kawałku strzępki życia potężnej istoty.
W pewnym momencie Sura złapała z niedźwiedzicą kontakt wzrokowym, gdy ta, zdawałoby się, chciała ją zaatakować, jak przed chwilą Dzierzbę. Jednak fala kolejnych natarć wilków uniemożliwiła to skutecznie, co uradowało złotooką. Walka była piękna, jednak nie było tej grozy, że osłabiona przeciwniczka odpłaci im się potężnym uderzeniem łapy, że zaciśnięciem żelaznych szczęk na którymś z mniejszych od niej drapieżników. Nie musieli się bać, musieli tylko atakować. Tak, była o tym przekonana. Poczęła ponownie atakować, siekając białymi szablami, a jej ciało wypełniało się furią. Furią, która nie ustępowała. Krew w jej żyłach była gorąca niczym wrzątek, a mięśnie zdawały się krzyczeć. Jednak to tylko bardziej wzburzało waderę, która zajadle kąsała i raniła, zdobiąc swoje futro w jeszcze większej ilości szkarłatu, którym ozdobieni byli wszyscy wkoło. Ziemia chłonęła krew, zdając się przyzwalać na taki los niedźwiedzicy.

//Sura używa Wściekłość.


Przełęcz

#60
Unik Sury
Atak Niedźwiedzicy nie powiódł się.
Unik nie jest konieczny.

Atak Zięby
Wynik rzutu: 8 + 1 (bonus za posiadanie ponad 10 punktów Ataku)
Zięba zadaje 9 punktów obrażeń.

Atak Revirell
Użycie umiejętności Zew Natury.
Revirell zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Burzowej Chmury
Wynik rzutu: 9
Burzowa Chmura zadaje 9 punktów obrażeń.

Atak Vouellyevasijaelk
Użycie umiejętności Zamieć.
Wynik rzutu: 1
Krytyczna porażka.
Vouellyevasijaelk zadaje 0 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Sury
Użycie umiejętności Wściekłość.
Sura zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Maelviusa
Użycie umiejętności Ogniste Kły.
Wynik rzutu: 1
Krytyczna porażka.
Maelvius zadaje 0 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

Atak Evretta
Użycie umiejętności Wściekłość.
Evrett zadaje 10 punktów obrażeń Niedźwiedzicy.

UNIK NIEDŹWIEDZICY - 300PŻ 200A 25Z
Unik ataku Zięby
Wynik rzutu: 2
Unik nie powiódł się.
Niedźwiedzica przyjmuje 9 punktów obrażeń od Zięby.

Unik ataku Revirell
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Revirell.

Unik ataku Burzowej Chmury
Wynik rzutu: 8
Unik powiódł się.

Wynik rzutu: 1
Bonus do zniwelowanych obrażeń: 12%
Unik = (1 * 10) + 12 = 22 %
Razem zniwelowanych obrażeń: 22 %
Niedźwiedzica przyjmuje 7 punktów obrażeń od Burzowej Chmury.
Niedźwiedzica przyjmuje 2 punkty obrażeń (umiejętność Krwawienie).
Niedźwiedzica przyjmuje 2 punkty obrażeń (krwawienie ze względu na cios krytyczny).


Unik ataku Vouellyevasijaelk
Atak Vouellyevasijaelk nie powiódł się.
Unik nie jest konieczny.

Unik ataku Sury
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Sury.

Unik ataku Maelviusa
Atak Maelviusa nie powiódł się.
Unik nie jest konieczny.

Unik ataku Evretta
Brak możliwości uniknięcia umiejętności Wściekłość.
Niedźwiedzica przyjmuje 10 punktów obrażeń od Evretta.

W sumie Niedźwiedzica przyjęła 50 punktów obrażeń.

Atak Niedźwiedzicy
Cel ataku: 1. Zięba, 2. Revirell, 3. Burzowa Chmura, 4. Vouellyevasijaelk, 5. Maelvius, 6. Evrett 7. Sura
Wynik rzutu: 1
Niedźwiedzica atakuje Ziębę.

Wynik rzutu: 10 + 20 (Bonus za posiadanie 200 punktów Ataku)
Cios krytyczny.
Nałożenie na Ziębę krwawienia.
Zięba przyjmuje 2 punkty obrażeń (krwawienie ze względu na cios krytyczny).
Niedźwiedzica zadaje 15 punktów obrażeń Ziębie (ze względu na użycie umiejętności Zamieć).


Stan po turze III
Niedźwiedzica - 124 PŻ (2 x Krwawienie)
Zięba - 85 PŻ ( 1 x Krwawienie)
Revirell - 90 PŻ 60 E
Burzowa Chmura - 110 PŻ 70 E
Vouellyevasijaelk - 110 PŻ 70 E
Sura - 100 PŻ 55 E
Maelvius - 100 PŻ 45 E
Evrett - 100 PŻ 55 E

Chaotyczna walka rozkręcała się w najlepsze, mimo usilnych starań niedźwiedzicy, by ratować własną skórę. Wilki zaczynały czuć się zbyt pewnie, przez co ich ataki były mniej precyzyjne. Maelvius kompletnie nie trafił niedźwiedzicy, tracąc zbieraną przez siebie energię. Vasija z kolei nie skoordynowała skoku z innymi drapieżnikami, przez co została po prostu wytrącona z równowagi przez innego "sojusznika".
Niedźwiedzica z kolei zaczynała czuć się coraz słabiej, przez co udało jej się uniknąć tylko jednego ataku. Nie odbierało jednak jej to determinacji, przez co kolejny jej atak był wyjątkowo skuteczny. Głębokie rany szarpane pojawiły się na ciele Zięby powodując krwawienie. Ciosowi towarzyszył huk uderzenia ciałem wadery o ziemię. Na chwilę przyciemniało jej w oczach

Zięba traci możliwość ataku/uniku na następną turę.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron