Wodospad

#21
Tymczasem zębiska Lotara cały czas wpijały się w udziec przerażonej ofiary. Basior poluzował uścisk dopiero gdy poczuł nagłe szarpnięcie, kiedy rogacz walczył zaciekle o swoje życie, wierzgając niczym ryba wyrzucona na brzeg. Wypuściwszy zatem trzymaną dotychczas kończynę, kruczy basior oblizał kły z sączącej się dookoła nich szkarłatnej posoki, z zadowoleniem spoglądając na zadane przez siebie obrażenia. Rana na udzie pogłębiła się znacznie wskutek gwałtownego ruchu kozła, w związku z czym prawdopodobnie niewiele już potrzeba, by go dobitnie osłabić. Warknąwszy gardłowo, łowca ponowił atak, znów celując w tylną nogę roślinożercy. Zamierzał jak najszybciej uniemożliwić ofierze poruszanie się, a nawet wyciszyć wolę walki wskutek nadmiernej utraty krwi. Zapewne licha nadzieja na wolność już powoli gasła w oczach młodego rogacza...

Wodospad

#22
1. Unik Malakai'a:
Wynik rzutu: 10
ID rzutu: 310211
Malakai unika ciosu sarny
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 10
ID rzutu: 310212
% zniwelowanych obrażeń: 2%
Malakai przyjmuje o 1 mniej obrażeń
HP Malakai'a: 93


2. Atak Malakai'a:
Wynik rzutu: 5
ID rzutu: 310213
Modyfikator do rzutu: 0
Malakai zadaje 5 obrażeń

3. Unik sarny
Wynik rzutu: 10
ID rzutu: 310214
Sarna unika kłów Malakai'a
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 6
ID rzutu: 310215
% zniwelowanych obrażeń: 30%
Sarna przyjmuje o 2 mniej obrażeń
HP sarny: 19

4. Atak Lotara na sarnę
Wynik rzutu: 3
ID rzutu: 310217
Modyfikator do rzutu: 1
Lotar zadaje 4 obrażeń

5. Unik sarny
Wynik rzutu: 5
ID rzutu: 310220
Sarna unika kłów Lotara
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 6
ID rzutu: 310221
% zniwelowanych obrażeń: 30%
Sarna przyjmuje o 2 mniej obrażeń
HP sarny: 17

6. Atak sarny na Lotara
Wynik rzutu: 3
ID rzutu: 310233
Modyfikator do rzutu: 1
Sarna zadaje 4 obrażeń Lotarowi

Walka między zwierzętami była zacięta, ani wilki nie chciały się poddać, upatrując w sarnie obietnicę lepszego, bardziej dostatniego życia, ani sarna nie godziła się ze śmiercią, choć ta powoli zbliżała się, dając o sobie znać w bólu i krwawych łzach ronionych przez coraz to nowe rany. Nie chciała jednak odejść bez walki i chciała zadać w zamian wilkom również jak najwięcej bólu, starając się trafić na ślepo tym razem Lotara.

Wodospad

#23
A zatem ich posiłek nie chciał dać za wygraną, aby w ostatnich chwilach nędznego żywota dokonać jakże żałosnej próby zabrania swoich oprawców wraz ze sobą. Jednakże białofutry pomimo rozdzierającego bólu nie zamierzał tak łatwo odpuszczać, nie po tym co znacznie wcześniej wspólnie przeszli aby dotrzeć do tejże nieznanej krainy, nie po to ażeby sczeznąć marnie tuż na tej ziemi nie zgłębiwszy przeto tego co przed nimi raczyła skrywać w swojej tajemnicy. Dlatego pomimo prób oraz jego błędów, szafirooki nie atakował wyczekując dogodnej chwili która raczyła tuż przed nim wreszcie się objawić w postaci zwrócenia uwagi rogacza w stronę kruczego kompana, przy czym nie zamierzał już ani trochę grać na zwłokę. Zatem po krótkim przebłysku swojej pewności w stosunku do jego następnego kroku, będącego już stanowczym atakiem, biały lupar spróbował dosięgnąć jedną z tylnych nóg rogacza, aby ją czym prędzej pochwycić w swoje zakrwawione zębiska z planem powalenia dogorywającej zdobyczy, bądź zachwiać jego równowagę i osłabić tym samym gardę walczącego zwierza.

Wodospad

#24
Widząc nadciągające rogi kozła, Lotar natychmiast wypuścił udziec ofiary, by już w następnej chwili spróbować uskoczyć w bok. Pytanie jednak, czy jego wyostrzone zmysły zdołały zareagować na czas i zainicjować odpowiednio szybką reakcję...
Cóż, z pewnością nie do końca. Poroże sarny bez problemu dosięgły wilczego ciała, i choć zadały niejakie obrażenia, wciąż pozostawało pytanie, jak wiele spustoszeń zasiały; być może nikłe, być może nieco bardziej rozległe. Z powodu podwyższonego stężenia adrenaliny, Lotarowi ciężko było na tę chwilę ocenić stan własnej kondycji. Wszystko okaże się później, gdy emocje opadną wraz z tumanami kurzu...
Dlatego pomimo wyraźnie odczuwalnego bólu, basior ponowił atak, symultanicznie wraz Malakai'em nacierając na tylną kończynę rogacza - lecz przeciwną do tej, którą obrał sobie za cel białofutry towarzysz. Złotooki zamierzał rozedrzeć ranę na udzie jeszcze bardziej, coby jak najszybciej pozbawić kozła resztek sił. Kto wie? Może wkrótce kruczemu łowcy uda się spowodować jakiś rozleglejszy krwotok?

Wodospad

#25
1. Unik lotara
Wynik rzutu:6
ID rzutu: 310782
Unik się powiódł
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 7
ID rzutu: 310783
% zniwelowanych obrażeń: 7%
Lotar przyjmuje o 1 mniej obrażeń
HP Lotara: 97

2. Atak Lotara
Wynik rzutu: 7
ID rzutu: 310784
Modyfikator do rzutu: 1
Lotar zadaje sarnie 8 obrażeń

3. Unik sarny
Wynik rzutu: 10
ID rzutu: 310785
Unik się powiódł
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 6
ID rzutu: 310786
% zniwelowanych obrażeń: 30%
sarna przyjmuje o 3 mniej obrażeń
HPsarny: 12

4. Atak Malakai'a
Wynik rzutu: 8
ID rzutu: 310787
Modyfikator do rzutu: 0
Malakai zadaje sarnie 8 obrażeń

5. Unik sarny
Wynik rzutu: 4
ID rzutu: 310788
Unik się powiódł
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 3
ID rzutu: 310789
% zniwelowanych obrażeń: 15%
sarna przyjmuje o 2 mniej obrażeń
HP sarny: 6

6. Atak sarny na Lotara
Wynik rzutu: 1
ID rzutu: 310790
Modyfikator do rzutu: 1
Atak sarny nie powodzi się

Wyglądało na to, że rogacz nie podda się bez walki, do końca chcąc wyrwać się ze szponów śmierci, choć ta była już coraz bliżej i mógł poczuć jej lodowaty, cuchnący oddech na karku, a jej dłonie, w postaci wilczych kłów trzymały go mocno i nie chciały w żadnym wypadku wypuścić.
Sarna ze wszystkich sił chciała odegrać się Lotarowi za rany, jakie jej zadał, jednak gibki basior zdołał uniknąć częściowo ataku i przyjąć na siebie nie całość, a tylko fragment impetu, jaki niosły ze sobą rogi zwierzęcia. Wilk mógł poczuć, jak jego ciało siniaczy poroże, ale nie była to poważna rana. Sarna słabła, można było to wyczuć w jej ciosach.
Czując na sobie wilcze kły z gardła rogacza wyrwało się donośne wycie, krzyk ranionego zwierzęcia, które przeszywa ból i oblewa blady strach. Utrawa krwi sprawiła, że sarna była coraz słabsza, coraz wolniej reagowała, krok był bardziej posuwisty, mniej dziarski, a ataki słabsze o wiele niż na początku. Życie z niej ulatywało. Ponownie jednak spróbowała zaatakować, odpłacić się Lotarowi pięknym za nadobne, ale chybiła całkowicie, zamiast miażdżyć wilcze ciało przecięła ze świstem powietrze. W wilgotnych oczach zwierzęcia rozbłysła panika, jakby wiedziało, że jego życie najpewniej zaraz zostanie zakończone.

Wodospad

#26
Sarna z każdą chwilą wyraźnie opadała z sił, zatem Lotar uznał, iż nadszedł odpowiedni moment na zadanie ostatecznego ciosu. Odsłoniwszy zatem rząd ostrych jak brzytwa, nieco zbryzganych sarnią krwią zębisk, basior warknął donośnie niczym Spartanin podczas batalii, by następnie z zadniej części ciała ofiary jednym susem doskoczyć do szyi. Kły łowcy rzecz jasna celowały w gardziel zwierzęcia, a ponieważ było ono coraz bardziej wyczerpane, istniało duże prawdopodobieństwo, że atak wilka zakończy się sukcesem. Szanse rogacza na przeżycie diametralnie malały z każdą kolejną sekundą, o czym wiedziały doskonale obydwie strony; mozolna szamotanina wkrótce dobiegnie końca - szybciej bądź później, ale dobiegnie.

Wodospad

#27
Nie ociągając się, białofutry kontynuował to co znacznie wcześniej było jego oczywistym zamiarem, czyli stanowczy atak na tylne racice. W taki oto sposób zamierzał ostatecznie zakończyć tą całą farsę związaną z dłużącą się w nieskończoność szamotaniną, dobrze wiedząc iż samo zwierze było już na tyle wyczerpane, aby już nie podołać ostatecznemu natarciu. Które na szczęście dla obu odbyło się w idealnie dobranej chwili, kiedy to jego zębiska pochwyciły tylną nogę rogacza, sekundę wcześniej dostrzegł mimochodem jak kruczy kompan szykuję się do wyskoku w stronę jedynego punktu jaki mógłby raz na zawsze zakończyć tchnienie dogorywającego celu. Dlatego mając głęboką nadzieję iż wreszcie coś im się powiedzie od ostatnich kilku minionych księżyców niezliczonych już przeszkód, szafirooki w ostatecznym rozrachunku zaatakował najzacieklej jak tylko potrafił, cokolwiek wykrzesać ze swojej umęczonej już sylwetki. Tym samym próbując nakłonić zwierza do odsłonięcia swojego najsłabszego ogniwa w postaci jego krtani, prawdziwej pięty Achillesowej.

Wodospad

#28
1. Atak Lotara
Wynik rzutu: 5
ID rzutu: 311842
Modyfikator do rzutu: 1
Lotar zadaje sarnie 6 obrażeń

2. Unik sarny
Wynik rzutu: 10
ID rzutu: 311843
Unik się powiódł
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 7
ID rzutu: 311844
% zniwelowanych obrażeń: 35%
sarna przyjmuje o 3 mniej obrażeń
HP sarny: 3

3. Atak Malakai'a
Wynik rzutu: 6
ID rzutu: 311899
Modyfikator do rzutu: 0
Malakai zadaje sarnie 6 obrażeń

4. Unik sarny
Wynik rzutu: 6
ID rzutu: 311900
Unik się powiódł
Wynik rzutu na % zniwelowanych obrażeń: 7
ID rzutu: 311901
% zniwelowanych obrażeń: 35%
sarna przyjmuje o 3 mniej obrażeń
HP sarny: 0 - martwa

Zwierzę nie dawało za wygraną - broniło się resztkami sił, wierzgało, usiłowało zerwać się do szaleńczego, ślepego biegu aby tylko uratować swoje życie. To jednak uchodziło z ciała rogacza nieubłaganie, zadawane przez dwa wilki rany roniły coraz więcej krwawych łez, część z nich znaczyła kierunek, z jakiego szamocząca się trójca przybyła. Oddech zwierzęcia coraz bardziej przypominał rzężenie, słabł, płuca nie były w stanie nastarczyć z zaopatrywaniem sarny w odpowiednią ilość tlenu. Zmęczenie, stres i utrata krwi prawdopodobnie zamroczyły rogacza na tyle, że nie poczuł już nawet zaciskających się szczęk basiora na swojej krtani. Sarna wierzgnęła raz jeszcze, zanim upadła na glebę, aby tam po kilku uderzeniach serca skonać u stóp wilków.

Wodospad

#29
Kiedy sarna wydała ostatnie tchnienie, dotychczas mocno zaciśnięta szczęka Lotara rozluźniła się, by ostatecznie wypuścić z paszczy zwiotczałą szyję niegdyś tak rześkiego rogacza. Oblizawszy wargi ze szkarłatnej posoki ofiary, wilczy łowca zerknął w kierunku białofutrego towarzysza z niejaką satysfakcją wymalowaną na licu. Wreszcie ubili to wierzgające bydlę... Co jak co, ale tak długiej, zaciętej walki Lotar się nie spodziewał.
- Wracajmy. Pewnie już umierają z głodu... - oświadczył, i jak zakomunikował, tak też uczynił; chwycił bowiem martwego kozła z powrotem za krtań, by następnie z pomocą Malakai'a wytaszczyć go z terenów Wodospadu. Nie było czasu do stracenia - całe polowanie niemiłosiernie się rozwlekło w czasie, a przecież obiecali Sharan, że wrócą przed świtem... Przypuszczalnie zatem reszta stadka umiera nie tylko z głodu, ale również ze zmartwienia. I niecierpliwości...

// ztx2 - Lot, Mal

Wodospad

#30
Pomimo tego, że wilczyca wkroczyła w las, mimowolnie, całkowicie bezwiednie odbiła nieco ku płynącej nieopodal rzece i szła wzdłuż jej biegu. Los najwyraźniej chciał, by jej łapy natrafiły na znajdujący się nieopodal wodospad. Z każdym bowiem krokiem wonie nieznanych osobników nasilały się, mocno drażniąc nozdrza wadery, która w tej chwili pełniła funkcję przewodniczki. Wyczulony zmysł węchu, stanowiący rekompensatę za jedno upośledzone oko, nie zawodził i w tej sytuacji. Czarna zwinnie omijała przeszkody, co chwilę połykając kolejne hausty powietrza, coby upewnić się, iż podąża w odpowiednim kierunku. Czynność ta nie sprawiała waderze żadnych problemów, nie wytrącała jej z perfekcyjnego rytmu.
Opuściwszy gęstwinę, dostrzegła, a raczej wpierw usłyszała, szemrzący w oddali wodospadzik, swym szumem potrafiący uspokoić nawet najbardziej zdenerwowane i zaniepokojone duszyczki. Dźwięk ten pieścił wilcze uszy, ale Zapomniana pozostawała skupiona na innym zadaniu. Była niezwykle pochłonięta swymi poszukiwaniami, ponieważ zapachy nasilały się, by ostatecznie nakierować ją na niedawne miejsce walki. Krwawe ślady pozostawione wśród zmarzniętych źdźbeł traw wyraźnie oraz mocna woń świeżo ubitego zwierzęcia wskazywały na niegdysiejszą obecność w tej lokacji drapieżników. C’Antilane przystanęła i rozejrzała się po okolicy. Nie zauważyła szczątków kopytnego. - Polowali tu. - Zaczęła, przenosząc połyskujące szmaragdy na towarzyszy. - Ale zabrali zdobycz ze sobą. - Ciągnęła dalej, lekko zamyślona. Milczała. - Jeśli nie posilili się na miejscu, musi ich być więcej. Natrafiliśmy na watahę?
C’Antilane

GŁOS__MUZYKA

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron