Zgubny dąb

#1
Źródło: pixabay.com



Wielki, wiekowy dąb znajdujący się w zachodnich stronach puszczy. Korona tego drzewa jest rozłożysta, mocne gałęzie otulają liczne liście, dzięki czemu najbliższe tereny są zacienione. Wokoło jest cicho, spokojnie, przez co schodzą się tutaj różnorodne zwierzęta spragnione odpoczynku. Pomimo uroku tego miejsca, łatwo się zgubić, ponieważ dookoła wszystkie drzewa, prócz dębu, wyglądają identycznie. Stanowi on swego rodzaju punkt orientacyjny.



Rośliny: lulek czarny, melisa, pokrzywa
Zwierzęta: bażant, dzik, jeleń, kuna
Lokacja wymyślona przez Yoake.

Zgubny dąb

#2
Niestety złocisty las szybko został zastąpiony tym zwyczajnym, a puszcza zaczęła robić się coraz bardziej gęsta. Na szczęście nadal dało się znaleźć tu zioła takie jak lulek czarny czy też pokrzywa, dzięki czemu względnie dobry humor Evretta nadal się utrzymywał. Podczas mozolnego przemierzania kolejnych metrów, przyzwyczajone do widoku niemal identycznych pni wysokich sosen, żółte ślepia brązowego, natrafiły na coś co łamało ten schemat. Był to wyjątkowo stary, a co za tym idzie dużych rozmiarów dąb o rozległych gałęziach, których końce wyznaczały początek ściany otaczających go drzew. Obszar ten wydawał się wręcz emanować spokojem, a wyrastające z ziemi korzenie osłaniały nieco okolicę tworząc w ten sposób idealne miejsce na postój. Na dodatek, z jednej strony, tuż obok pnia rosła melisa. Tego właśnie teraz potrzebował i nie mowa tu tylko o zielu.
Nie mógł jednak jeszcze oddać się błogiemu odpoczynkowi, bo wiedział, że jeśli zrobi to w tym stanie zwyczajnie nic z tego nie wyjdzie. Natrętne, niechciane myśli i wspomnienia nadal nie dawały mu spokoju, nie pozwalając jednocześnie skupić się dłużej na niczym innym, choć teraz wyglądało to już i tak zdecydowanie mniej beznadziejnie niż wcześniej.
Samiec wyplątał więc z futra na karku mięsisty liść świeżego aloesu i szałwię po czym podszedł do kępki melisy rosnącej przy drzewie, aby uszczknąć jej odrobinę. Położył się obok, na miękkim mchu, tam gdzie nie przeszkadzały mu wystające korzenie i zaczął niespiesznie żuć całość. Miał nadzieję, że temu połączeniu roślin uda się sprawić, że chociaż przez chwilę będzie w stanie zapomnieć o swoich problemach.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Zgubny dąb

#3
Rzut na połączenie ziół:
Wynik rzutu: 7
Powodzenie.

Połączenie składników przebiegło bez problemu, zapewne duży wpływ na to miała świeżość użytych roślin jak i obecność śliny Evretta. Teraz po udanym pierwszy kroku była pora na następny... Nadanie mieszance jej odpowiednich właściwości. Wilk wyglądał na wprawionego w tworzeniu mieszanek, czy i tym razem pójdzie mu tak gładko?

Zgubny dąb

#4
Kontynuował żucie wybranych roślin, chcąc wszystko dokładnie rozdrobnić i wymieszać ze sobą. Jednocześnie, wodził zmęczonym spojrzeniem żółtych ślepi po okolicy, właściwie, bez większego celu. Miejsce to, mimo, że tak urokliwe nie było raczej zbyt często odwiedzane przez drapieżniki - w okolicy wyczuł jedynie stado jeleni, kilka bażantów, które zostawiły po sobie wyraźne ślady w postaci rozgrzebanej ziemi tuż przy drzewie, oraz samotną kunę. Ta ostatnia przebiegała właśnie kilka metrów dalej, po chwili znikając wśród pobliskich zarośli. Jedynie czego mógłby się w jakiś sposób tutaj obawiać to dziki, które - szczególnie w tym okresie roku - mogły nie być zbyt przyjaźnie nastawione. Teraz było mu to jednak całkowicie obojętne - po prostu chciał w końcu oddać się zasłużonemu odpoczynkowi.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Zgubny dąb

#5
Rzut Evretta na tworzenie:
Wynik rzutu: 6
Eliksir zyskuje 6 PM.

Rzut mieszanki na odrzucenie:
Wynik rzutu: 9
Odrzucenie powodzi się.

Rzut na ilość odrzuconych PM:
Wynik rzutu: 5
(5*10) + 4% (bonus za zręczność) = 54%
Eliksir odrzuca 3,26 (zaokr. 3) PM.
Eliksir zyskuje 3 PM.

Rzut mieszanki na tworzenie:
Wynik rzutu: 4
Eliksir odbiera wilkowi 4 PŻ.

Stan po I turze:

Mieszanka 3 PM (z wymaganych 5)
Evrett 100PŻ

Składniki wyjątkowo dobrze się mieszały i wilk był coraz bliżej osiągnięcia celu, zapomniał jednak o niewielkiej ilości kolcach znajdujących się na aloesie. Kły Evretta nie były w stanie od razu się z nimi rozprawić więc widmo niegroźnej, acz jednak rany wciąć wisiało nad językiem jak i przełykiem basiora.

Zgubny dąb

#6
Evrett czując ukłucia wewnątrz paszczy, powodowane przez kolce aloesu, spróbował zmienić pozycję tych niepożądanych części rośliny językiem, aby później rozdrobnić je kłami tak jak całą resztę przeżuwanych aktualnie ziół. Był w stanie wyczuć, że papka powoli zaczyna smakować już tak jak powinna - co prawda, zapewne będzie musiał jeszcze trochę to wszystko pożuć, aby nie natknąć się na takie niespodzianki jak przed chwilą, ale było już bliżej niż dalej. Z chwili na chwilę basior robił się coraz bardziej senny i myślał już tylko o jednym - aby oddać się w objęcia Morfeusza, tutaj, w tej chwili, na tym przyjemnie miękkim mchu, otoczony opadłymi liśćmi, melisą oraz korzeniami starego dębu. Być może mieszanka, mimo, że jeszcze nie przełknięta, zaczynała powoli działać?
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Zgubny dąb

#7
Rzut Evretta na unik
Wynik rzutu: 5
Powodzenie

Wynik rzutu: 6
Unik = (6*10)+12=72%
Evrett przyjmuje 1 punkt obrażeń.

Rzut Evretta na tworzenie
Wynik rzutu: 7
Mieszanka zyskuje 7 PM.

Rzut mieszanki na odrzucenie
Wynik rzutu: 10
Powodzenie

Wynik rzutu: 3
Unik=(3*10)+4=34%
Mieszanka przyjmuje 5 PM.

Rzut mieszanki na tworzenie
Wynik rzutu: 9
Mieszanka zadaje 9 punktów obrażeń.

Rzut Evretta na unik
Wynik rzutu: 6
Powodzenie

Wynik rzutu: 2
Unik=(2*10)+12=32%
Evrett przyjmuje 6 punktów obrażeń.

Mieszanka utworzona.

Stan po II turze:
Mieszanka (Łyk spokoju) 8 PM (z wymaganych 5)
Evrett 93PŻ

Kolce aloesu okazały się niegroźne - niewielkie ilości ostrych części rośliny oraz skupienie się na rozdrobieniu ich zapobiegły powstaniu nieprzyjemnych ran w jamie ustnej wilka. Z każdym przeżuciem mieszanka nabierała coraz lepszej konsystencji i uzyskiwała swe uspokajające właściwości. Senny, nieznacznie rozkojarzony twórca mieszaniny został jednak skutecznie wybudzony przez niespodziewane pieczenie w jamie ustnej, które było niejako psikusem ze strony niemalże gotowej papki - po chwili ustało, jednak doprowadziło do poparzenia języka członka Przebłysku Jutra.
Evrett przez kilka następnych dni będzie miał problem z rozróżnianiem smaków.

Zgubny dąb

#8
Podczas tworzenia mieszanki zmęczony jak i senny samiec niemal przeoczył niewielki pęczek roślin. Choć wydawał się zwyczajnym kwiatkiem, który komuś wypadł podczas wędrówki bliższe oględziny sprawiły, że wilk rozpoznał w roślinie bukwicę zwyczajną słynącą ze swoich leczniczych zdolności.

/Evrett otrzymuje bukwica zwyczajna x4

Zgubny dąb

#9
Czując pieczenie w jamie ustnej, basior natychmiast przełknął papkę, która do tej pory się tam znajdowała po czym mlasnął kilka razy, chcąc w ten sposób pozbyć się jej resztek jak i w pewien sposób zniwelować te nagłe, nieprzyjemne objawy. Po chwili ból ustał niemal całkowicie, lecz nadal czuł ciepło oraz lekkie szczypanie na języku. Zapewne w innym przypadku przeszkadzałoby mu to w planowanym odpoczynku, wprowadzając lekki dyskomfort, ale nie tym razem. Dzięki uspokajającemu działaniu przełkniętej mieszaniny ziół był w stanie to zignorować - tym bardziej, że senność ponownie zaczęła się nasilać.
Położył głowę na łapach aby w końcu oddać się błogiej drzemce, gdy jego jasnożółte ślepia natrafiły na coś intrygującego. Basior dostrzegł niewielki pęczek roślin leżący spokojnie wśród pokaźnej kępy melisy. Przypatrywał się mu przez chwilę zanim ostatecznie zdecydował się po niego sięgnąć - okazało się jednak, że ciekawość się opłaciła, bowiem pozornie zwyczajna roślinka okazała się bukwicą zwyczajną. Był to niewielki, acz miły akcent na dobre zakończenie tego przydługiego, pełnego wrażeń dnia - nie miał nawet siły zastanawiać się skąd owe zawiniątko się tam wzięło, było mu to teraz całkowicie obojętne. Po wplątaniu znaleziska do reszty podobnych mu zdobyczny samiec poprawił swoją aktualną pozycję moszcząc się wygodnie na miękkim mchu, po czym wreszcie zamknął oczy.
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Zgubny dąb

#10
Nie miał pojęcia jak długo spał. Cóż ... nie, żeby było to jakoś wyjątkowo istotne.
Słońce właśnie wstawało, a z nim reszta puszczy. Pierwsze głosy ptaków przecinały co chwilę panującą wokół, względną ciszę - co jakiś czas dołączały do nich nowe poćwierkiwania ogłaszając wszem i wobec, że oto właśnie rozpoczął się kolejny dzień. Poranek sam w sobie był dość chłodny, dzięki czemu rozbudzenie się przyszło brązowemu zdecydowanie łatwiej niż zazwyczaj. Nie chciało mu się jednak podnosić z miękkiego posłania, więc leżał tak jeszcze przez jakiś czas delektując się wonią melisy rosnącej tuż obok - doprawdy, było to jedno z miejsc, które jak do tej pory najbardziej przypadły mu do gustu w tej krainie.
Zapewne wylegiwałby się jeszcze w ten sposób przez długi czas, gdyby nie żołądek, który w końcu przypomniał mu zarówno o swojej obecności, jak i o reszcie spraw, które wypadało w końcu załatwić. Żółtooki przeciągnął się porządnie i starając się nie myśleć o niedawnym wydarzeniu, które miało miejsce we wschodnich lasach ruszył w dalszą drogę, zastanawiając się nad tym, na co też mógłby zapolować. Niestety nic co zdołał ostatnio wyczuć w okolicy nie ciągnęło go do siebie jakoś szczególnie - cóż, trzeba będzie się trochę rozejrzeć.
//zt
“If you don’t know exactly where you’re going, how will you know when you get there?”
~Steve Maraboli

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron