Jezioro deltowe

#1
Źródło: Wikipedia




Jezioro powstałe na skutek dalszego rozwoju mierzei. Akwen ten był niegdyś niewielką zatoką, która wskutek działalności morskich prądów i niesionego przez nie materiału uległa odcięciu od morza. Woda w tych jeziorach może mieć słonawy posmak, ich dno jest zwykle piaszczyste a roślinność przypomina tą, którą można napotkać w okolicach wydm i plaż.



Rośliny: mniszek lekarski, nagietek, rosiczka okrągłolistna, tatarak zwyczajny
Zwierzęta: ryby

Jezioro deltowe

#2
Z terenu watahy, Izuki dotarł, aż tutaj. Nie wiedział jak i kiedy. Miał pójść na polowanie,żeby przynieść dla watahy trochę posiłku, żeby inny posilili się. Rozejrzał się po okolicy nieobecnym wzrokiem, teraz jego oczy przypominały dwie puste studnie, w których nie ma ani kropla wody. W tym przypadku, ani rzadnej kropli iskry jakiej kolwiek emocji. Zbliżył się do delty rzeki i usiadł przy samym jej brzegu. Zaczął rozmyślać o wszystkim i o niczym, ale teraz zaczął myśleć o tym, czy będzie dobrze traktowany w watasze, do której został przyjęty i czy też również będzie się dogadywał z pozostałymi.
Spuścił łeb do tafli wody, żeby wpatrywać się w swoje odbicie.
Drak is everywhere...
Opowiadanie, premiera! - 11.11.15
Świat za portalem; część druga - 23.12.15
Trzecia część - 03.01.2016
Czwarta część - 20.01.16
Piąta część - 19.02.16
Część szósta - 24.03.16
Część siódma-01.06.16
Część ósma-04.08.16

Jezioro deltowe

#3
Świat zdawał się błyszczeć pięknem i idealną harmonią. Powiew wiatru targał łagodnie grzbietem Matki Ziemi, poruszając jej zieloną fryzurą. Nieograniczone szczęście. To działo się wokół, gdy swe kroki niedaleko stawiał piękny, czarny samiec o amarantowych oczach. Oczach, które teraz miał przymknięte. Lekko stawiał łapę za łapą, odrywając je delikatnie od ziemi. Jakby latał... jakby nigdy na tej ziemi nie stał, jakby jej ciężar uginał się pod jego majestatem. Nabrał powietrza w płuca, by bezgłośnie odetchnąć, wypuścić gorący powiew z pyska. I szedł dalej, do póki nie minął obecnego już to samca. Nisko się pokłonił, uśmiechając przy tym ciepło, radośnie.

Jezioro deltowe

#4
Siedział wpatrzony w swe odbicie. Jego myśli krążyły wokół jednej myśli co będzie dalej... Ale nie potrafił odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Usłyszał, że oprócz niego jeszcze ktoś do tego miejsca przyszedł. Nie chciał odruchowo odwracać się i patrzeć, kto właśnie przyszedł. Chciał sobie poczekać i sprawdzić, czy owy przybysz w ogóle zauważy go. Z drugiej strony jego aktualne myślenie było głupie i oczywiste,że na takim odludziu, na którym nie ma żadnego innego wilka, to przybysz zauważy go od razu.
Odwrócił łeb w stronę samca o czarnym futrze. Pysk Izukiego nie wyrażał żadnej emocji, a jego wzrok jeszcze to potrzerdzał, być może nad czymś rozmyślał
Drak is everywhere...
Opowiadanie, premiera! - 11.11.15
Świat za portalem; część druga - 23.12.15
Trzecia część - 03.01.2016
Czwarta część - 20.01.16
Piąta część - 19.02.16
Część szósta - 24.03.16
Część siódma-01.06.16
Część ósma-04.08.16

Jezioro deltowe

#5
Jego nowy towarzysz zdawał się być nieco oporny... może też nie mówił? Niee... po prostu był nieśmiały! Albo nie chciał zadręczać go swoimi problemami. Sallin ruszył się z miejsca tanecznym krokiem, a gdy stawiał kroki, zdawać by się mogło, że wokół roznosił się dźwięk harfy. Każdy krok, to nowy dźwięk, a spacer wilka - to cała, piękna melodia. Z radosnym, delikatnym uśmiechem, Sallin obszedł samca na tyle, ile mógł, rozkoszując się muzyką. Idealne tempo... presto, presto! Uderzał w swych myślach o kolejne tony, kolejne dźwięki, a ich harmonia rozbrzmiewała wśród liści i opadających kropel rosy.

Jezioro deltowe

#6
Na ziemie Konkordii powolutku wracała wiosna. Zmianę dało się wyczuć nie tylko w nieco cieplejszej temperaturze wody, mniej mroźnych i porywistych wiatrach, ale także w zachowaniu zwierząt. Były o wiele żywsze, żwawsze, a przede wszystkim głośniejsze. Dało się częściej zobaczyć ich niewielkie grupki przemieszczające się tu i ówdzie.
Dwa wilki znajdujące się nad mierzeją mogły zauważyć stadko kilkunastu mew, które przelatywały właśnie nad nimi rozkrzyczane radośnie. W tym samym momencie Sallin mógł usłyszeć niezbyt głośne pacnięcie tuż u swoich łap, zaś Izuki mógł poczuć jak coś chłodnego o podłużnego ląduje na jego grzbiecie, po czym zsuwa się z niego na ziemię. Ptaki zawładnięte manewrowaniem w locie upuściły niechcący dżdżownice, które zapewne wygrzebały gdzieś nieopodal.
Mewy zupełnie nie przejęły się stratą, dalej pokrzykując wylądowały na brzegu, obserwując dwa drapieżniki i gawędząc między sobą.

Jezioro deltowe

#7
Nie odwracał swojego czarnego wzroku od tafli wody. Widocznie najwyraźniej bardzo nad czymś się zamyślił albo czekał na nowego, który zrobi jako pierwszy ruch. Myślał, że czarny usiądzie obok niego jakoś zacznie z ni rozmowę. Nie brał pod uwagę jakiś centralnie wilczych zachowań np: obwąchiwanie nieznajomego.
Naprawdę?... Czy on robi naprawdę, czy to są moje urojenia psychiczne. to była jego pierwsza opinia, co o tym sądzi. Czuł każdy ruch nosa czarnego, który obwąchał go na tyle ile się mogło. Próbował to zignorować, ale powoli tracił swoją cierpliwość i chciał dać przybyszowi w nos, żeby już przestał go wąchać.
Samiec,samca wącha? Dziwne to uczucie. Gdy o tym pomyślał głębiej, że jeszcze oprócz nich w tym miejscu jest jeszcze trzeci wilk, który na to się patrzy to... Już nie chciał sobie tego dalej wyobrażać, ani o tym myśleć. Z tym nieprzyjemnych rozmyśleń wyrwał go zew mew, które przelatywały nad tym miejscem.
O już wiosna idzie. Wszystkie inne zwierzęta - kopytne, latające i te w wodzie budzą się po śnie zimowym. pomyślał.
Po chwili chciał odwrócić wzrok na czarnego, ale w tym momencie poczuł coś wilgotnego i, że to coś przemieszcza się po jego grzbiecie. Odruchowo wstał, wszedł trochę do wody i zaczął się otrzepywać . Tym sposobem chciał pozbyć się tego wilgotnego czegoś z swojego grzbietu. Po paru sekundach, albo nawet po chwili to coś zrzucił z swego grzbietu i pewnie to wpadło do wody. Wrócił na brzeg i usiadł w tym samym miejscu co przedtem. Zanim wstał i chciał się pozbyć pewnie jakiegoś robala, który " przypadkowo " wylądował na grzebiecie.
Drak is everywhere...
Opowiadanie, premiera! - 11.11.15
Świat za portalem; część druga - 23.12.15
Trzecia część - 03.01.2016
Czwarta część - 20.01.16
Piąta część - 19.02.16
Część szósta - 24.03.16
Część siódma-01.06.16
Część ósma-04.08.16

Jezioro deltowe

#8
//Nie mam pojęcia, SKĄD wyczytałaś, że Sallin go wącha, naprawdę... xDD On go tylko OBSZEDŁ, czyli CHODZIŁ wokół. Nic nie wąchał.//

Już miał podnieść łapę, by zagrać w powietrzu kolejną, zaczarowaną melodię, gdy nagle dostrzegł, jak coś spadło tuż przed nim, jak i na grzbiet samca przy nim. Odruchowo zerknął, a gdy zorientował się, że to robaczek... połączył szybko fakty, uśmiechając się przy tym ponownie. Przyłożył łapę do swojego pyszczka i wypuścił kilka razy głośniej powietrze, a krople rosy wokół niech zdawały się śmiać. Podszedł do tafli wody, tylko po to, by spojrzeć na swe odbicie i przejechać po nim łagodnie pazurami, wydając przeciągły, łagodny dźwięk skrzypiec. Przyroda grała wraz z nim, wraz z jego wolą i magią. W idealnej harmonii...

Jezioro deltowe

#9
Mewy nie zwracały większej uwagi na dwa wilki, za wyjątkiem przelotnych spojrzeń rzucanych na nie raz po raz. Zupełnie, jakby ptaki te nie widziały podobnych stworzeń nigdy przedtem i nie bały się ich wcale a wcale, traktując je po prostu jako część otaczającego krajobrazu. Część mew czyściła pióra na brzegu, kilka zaś poderwało się i usiadło na wodzie, łowiąc niewielkie ryby.

Jezioro deltowe

#10
// hm... jak wcześniej pisałam w postach, to Izuki jest zamyślony, Przez tą swoją nieobecność tak pomyślał.. :D //

Przez te swoje zamyślenie źle odebrał to co zrobił nowy. On tylko go obszedł. Na myśl o tym tylko z ulgą westchnął, bo myślał o najgorszym. Kątem oka spojrzał na mewy, później poczuł znów coś na sobie.
Jednak siedzenie przy wodzie, to był złe pomysł. A na początku było tak przyjemnie...- stwierdził.
Westchnął. Wstał i odszedł trochę od wody, bo chciał się " uwolnić" od ptactwa. Nie chciał mieć nic na swoim grzbiecie od nich. Gdy usiadł w innym miejscu usłyszał coś podobnego do cichej muzyki... O co tu chodzi? Rozejrzał się dookoła siebie i tylko był on i tamten. Czyżby tamten?
Ponownie wstał, podszedł do nieznajomego i zacząć - Witam. Ty również słyszysz te różne ciche dźwięki?- zapytał.
Drak is everywhere...
Opowiadanie, premiera! - 11.11.15
Świat za portalem; część druga - 23.12.15
Trzecia część - 03.01.2016
Czwarta część - 20.01.16
Piąta część - 19.02.16
Część szósta - 24.03.16
Część siódma-01.06.16
Część ósma-04.08.16

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron