Znaleziono 23 wyniki

Labirynt mgły

Przeszywający ból, jakiego młodzieniec nigdy w swym krótkim życiu jeszcze nie zaznał, przebił się do uśpionej świadomości, rozdarł myśli, zmusił do rozwarcia chabrowych ślepi. Serce zabiło mocniej, płuca ze świstem zassały powietrze. Ktoś wrzasnął krótko, głosem dziwnie szorstkim i obcym. Nienazwany...

Labirynt mgły

Raz jeszcze kłapnął szczękami, chybiając celu. Zębiska zderzyły się ze sobą z głuchym trzaskiem, zamykając na powietrzu nieopodal jednej z przednich łap starszego samca. Adrenalina jakoby opadła, resztki sił opuściły ciało młodzieńca. Zaprzestał uników, nie szarpał się już, nie protestował. Kolejne ...

Labirynt mgły

Ochrypły, warkotliwy głos przebił się przez mur obłędu, musnął świadomość Nienazwanego, oderwał od splątanych myśli i skupił na sobie. Chabry oczu odnalazły skute lodem tafle, zajrzały w studnie dziwacznie maleńkich źrenic nie kryjąc zdumienia. Cóż znajdowało się w trójkątnym łbie hebanowego basiora...

Labirynt mgły

Zduszony jęk wyrwał się z gardzieli młodzika, gdy klatka piersiowa i łokcie z impetem huknęły o twardy grunt. Nienazwany zacisnął szczęki, nie pozwalając długiemu, przeraźliwemu skowytowi bólu i żałości umknąć spomiędzy perłowych zębisk, miast tego parsknął tylko dziwnie powietrzem wyrwanym z płuc s...

Labirynt mgły

Wola przetrwania pobudzała, zmuszała do dalszej pracy umęczone, obolałe mięśnie. Umysł działał na najwyższych obrotach, chłodno kalkulując szanse na przeżycie, analizując każdy najdrobniejszy ruch przeciwnika, czy zmianę w mimice jego pyska. Obudziła się ta dziwnie dojrzała, powściągliwa i wyprana z...

Labirynt mgły

Skrajnie obdarty z sił nie dał rady ni zaatakować, ni uniknąć bolesnego ciosu wymierzonego przez Przeklętego. Z impetem zarył drobną, młodzieńczą sylwetką o grunt, moc uderzenia na krótki moment wprawiła go w szok, wyszarpnąwszy zgromadzone powietrze z płuc. Nienazwany zamrugał kilkukrotnie, łapiąc ...

Labirynt mgły

Czerń źrenic strachem zdominowała piękne, barwne tęczówki, niemalże w zupełności pozbawiając oczęta młodzieńca kolorów. Ledwie cieniutkie, chabrowe obręcze odróżniały jego ślepia od pustych, matowych patrzałek Vasiji. I przerażenie, bezgraniczne, szalone, wyraźnie targające smukłym ciałem Nienazwane...

Wyszukiwanie zaawansowane

cron