Znaleziono 11 wyników

Wrzosowisko

- Tak... obawiałam się ciebie i twojej reakcji, zimne poty no norma w takiej sytuacji. -zażartowała szturchając go barkiem w bok. Czarna korzystała póki mogła z ciepła jakie darował jej dwulatek, nie była świadoma, że może on odebrać to w złym aspekcie lub chociaż intencji. Niestety wcale się temu ...

Wrzosowisko

- Odrobinkę, to pewnie ze stresu. -odrzekła basiorowi, uśmiechając się zadziornie. Widząc, że samiec również się przytulił odetchnęła z ulgą, nie będzie musiała za nim biec, ani walczyć o jego bliskość. Tak było dobrze, a chwila mogłaby dla niej trwać dłuższy czas. Chemukh ogrzała się nieco i wresz...

Wrzosowisko

Wadera kontynuowała zbliżanie się do samca. Wcale się już nie obawiała, bo na narwanego, czy chętnego do walki nie wygląda. Widać, że życie porządnie dało mu w kość i doświadczyło go zapewne wieloma przykrościami, czy też zmartwieniami. W każdym razie czarna wiedziała, że wnikanie w czyjąś przeszłoś...

Wrzosowisko

W pewnym sensie widziała w dwuletnim młodziku samą siebie za młodu. Również płochliwą, niewierzącą w swoje możliwości. Damą o niskim mniemaniu o własnej osobie. Zawsze grająca omegę i kozła ofiarnego. Dopiero Kamots po długim czasie udowodnił jej samej jak i innym jaką wartościową waderą może być je...

Wrzosowisko

Najwidoczniej maska jaką przybrała na pewien czas Chemukh nie została spalona. W oczach młodzika widać było brak doświadczenia i obawę przed ewentualną potyczką. Czarnej jednak na tym w ogóle nie zależało, chciała tylko jasno dać do zrozumienia iż nie toleruje takiego zachowania w swojej obecności. ...

Wrzosowisko

Chwila drzemki z krótkiej chwili przeradzała się w dłuższą, bardziej podchodzącą już pod sen. Wadera nie była świadoma, że wcale nie jest tutaj bezpieczna. Harce i skoki młodzika nie docierały do niej w znacznym stopniu. Umysł podświadomie mówił jej, że może to być jakiś roślinożerca większy lub mni...

Wrzosowisko

Ciemna wadera już od paru ładnych tygodni wędrowała i włóczyła się po krainie. Nie potrafiła znaleźć sobie zajęcia, miejsca ani kryjówki w której osiedliłaby się na stałe. Stale tylko szła przed siebie i nie oglądała w tył. Zwiedzanie terenów na których przyszło jej żyć nie należało do nudnych zajęć...

Zaznajomienie

Uczestnicy: Chemukh z (Eth lub Balorem). Miejsce: Gdzieś w puszczy na zachodzie. Czas: Bardzo niedaleka przyszłość. Informacje dodatkowe: Ranek, całkiem chłodny, przez koro ny drzew przebłyskuje światło słoneczne. Pewna czarna jak smoła wadera przepierzała bezszelestnie poprzez budzącą się do życia ...

Ścieżka kapeluszników

Jakoś specjalnie dobrze nie czuła się wśród tego ugrupowania, chciała z nimi zostać, ale nie widziała żadnego zainteresowania jej osobą ze strony przebywających tu stworzeń. Obróciła się więc energicznie o 360 stopni, zarzuciła ogonem i dumnie weszła w zarośla, z których jakąś dobrą chwilę temu się ...

Ścieżka kapeluszników

Zaraz po dotarciu do krainy Chemukh postanowiła jako za cel obrać sobie poznawanie wszystkich terenów i ziem. Wolała po prostu wiedzieć, gdzie przyszło jej żyć. W końcu zamierza zamieszkać tu na stałe. Jako pierwszy postanowiła odwiedzić Świetlisty Gaj, miała też nadzieję spotkać tu jakąś zwierzynę ...

Wyszukiwanie zaawansowane

cron