Znaleziono 34 wyniki

Jamy wśród korzeni drzew

Trudno powiedzieć by Inaria specjalnie rozmawiał, najwyżej dopytywał o poszczególne miejsca, które wydawały mu się zbyt charakterystyczne by po prostu przejść obok. Chociaż szli długo to nie narzekał. Był zbyt oczarowany złożonością miejsc, różnorodnością, bo w zasadzie nigdy poza lasem niczego nie ...

Jama pod powalonym drzewem

- Tak, najadłem. Wystarczy mi Inaria był może nie syty, ale głodny też już nie i to mu w zupełności wystarczało. Po za tym, to nie była jego zdobycz i taką naukę wyciągnął z domu - jak już ci coś dają, to możesz troszkę, ale nie bierz wszystkiego. Jak sam polujesz to możesz zjeść lepsze i najwyżej p...

Dokończ zdanie

...razem z nielojalną jolą i wywalili się o stół powyłamywanymi nogami i jej wypadły koralowe korale koloru koralowego, a jemu rozrewolwerowany rewolwer, który się rozwolwerował.

Zjadłbym coś, a najlepiej...

Jama pod powalonym drzewem

Teraz to mu nie zależało ani na słowach rudego wilka, ani specjalnie na tym by znów wyjść polować. Miał dość. Dwa razy z rzędu przegrać to na raz za dużo jak na kogoś takiego jak Inaria. Rudy wilk mógł mówić dobrze. Wszystko pięknie i cudownie, tylko czy on miał świadomość, ze to nijak miało się do ...

Jama pod powalonym drzewem

/ następnym razem, jak szanowny MG postanowi wykonać akcję za moją postać to niech chociaż wyjaśni dlaczego. Nie to żeby coś, ale czytanie ze zrozumieniem kuleje. Inaria na nikogo się nie RZUCAŁ. Czekał grzecznie, jak trzeba to nawet wytłuszczę to w swoim poprzednim poście. I nie, nie czepiam się, d...

Jama pod powalonym drzewem

- Jakbyś mnie nie rozproszył, to by nie uciekła Ton jednoznacznie wskazywał, że za całą porażkę obwinia rudego wilka. Bo w zasadzie, gdyby ten się nie odezwał, Inaria nie straciłby rytmu i prawdopodobnie skutecznie by zapolował na tego wyrośniętego szczura. A tak, uwagę skupił na czymś innym, wywróc...

Jama pod powalonym drzewem

Kompletnie nie miał pojęcia od czym rozmawiają, bo był zajęty czymś innym - gonieniem za szczurem. Zresztą, nawet jeśli byłby w pobliżu to pewnie kazaliby mu odejść na moment. Tak jak matka czasem sobie życzyła, a w zasadzie - prawie zawsze - żeby Inaria jej nie przeszkadzał, bo ona sobie nie życzy ...

Jama pod powalonym drzewem

Był tak pochłonięty swoją dotychczasową czynnością, że zauważył obcą osobę dopiero kiedy było już w zasadzie za późno, żeby się schować. Toteż nie było dziwne, że zagłębił się w norze i z pozornie bezpiecznego miejsca słuchał jak tamten mówi. Wywnioskował, ze się znają, bo generalnie rudy wilk nie z...

Wyszukiwanie zaawansowane

cron